W ustnym uzasadnieniu Naczelny Sąd Administracyjnym wskazał, że w listopadzie 2017 roku komisja, nie była uprawniona do wydania decyzji w sprawie nieruchomości przy placu Defilad. Komisja uchyliła wtedy decyzję reprywatyzacyjną i jednocześnie umorzyła postępowanie w sprawie.
- Wskazano, że rozstrzygnięcie komisji uchylające decyzję prezydenta i umarzające postępowanie w sprawie nie rozstrzygało o istocie sprawy. Zastosowane przez komisję podstawy prawne, w tym orzekanie na podstawie własnej ustawy oraz przepisów pozwalającej na odesłanie do przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, nie pozwalały na wydanie decyzji w takim kształcie - przekazano w uzasadnieniu. NSA podkreślił, że nie rozpatrywał sprawy merytorycznie, nie badał prawidłowości decyzji prezydenta Warszawy, a jedynie ograniczył się do kwestii formalnych podniesionych w skargach kasacyjnych.
Skutkiem dzisiejszych wyroków będzie powrót spraw do komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, która będzie mogła ponownie zająć się badaniem prawidłowości decyzji i orzeczeniem co do istoty sprawy. Komisja przekazała, że obecna ustawa zawiera ku temu stosowne podstawy prawne.
Komisja przypomniała, że działki które zostały zreprywatyzowane, znajdujące się przy placu Defilad, które były przedmiotem dzisiejszej sprawy, nigdy nie powinny zostać zreprywatyzowane, z uwagi na objęcie ich planem zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem tego terenu na ogólnodostępną przestrzeń publiczną.
Więcej wiadomości z Warszawy na stronie głównej Gazeta.pl.
W listopadzie 2017 roku komisja weryfikacyjna uznała, że stołeczny ratusz naruszył prawo administracyjne przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych. Chodziło o działki pod dawnymi adresami: Wielka 6/Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Wielka 2/Chmielna 50. W 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że decyzje dotyczące tych gruntów są nieważne. Komisja zaskarżyła postanowienie WSA. W czwartek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi.