Wszystkie sprzęty, które znalazły się na "placu" budowy pod mostem, znajdują się na specjalnych barkach. Wygląda jednak na to, że nie są one w stanie utrzymać ich ciężaru.
Jak podaje Tvnwarszawa.pl, jeden z dźwigów pod mostem Gdańskim w poniedziałek zaczął się podtapiać. Na barce oprócz maszyny leży także podpora, redaktor portalu podejrzewa, że "suma ich ciężaru pokonała barkę". Wykonawca remontu próbuje wypompować wodę, ale zdaniem reportera dzieje się to za wolno, ponieważ barka z dźwigiem wciąż się zanurza.
Biuro prasowe PKP podkreśla, że zagrożenia nie ma. Zleceniodawcą remontu mostu Gdańskiego jest PKP, ale biuro podkreśla, że za bezpieczeństwo na terenie odpowiedzialny jest wykonawca.
Remont mostu Gdańskiego rozpoczął się w grudniu 2018 roku. Do wymiany były tory, sieć trakcyjne oraz przęsła. W zeszłym roku Karol Jakubowski, rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe, informował, że do remontów tych ostatnich potrzebne będą specjalnie barki, ponieważ z przyczyn oczywistych sprzętu nie będzie dało się ustalić na wodzie.
Na barkach ustawiane są specjalne konstrukcje do precyzyjnego i bezpiecznego ściągania metalowych przęseł z kamiennych podpór - mówił Jakubowski.
Remont mostu Gdańskiego ma trwać do sierpnia 2019 roku. Po jego zakończeniu pociągi będą mogły jeździć szybciej - osobowe 120 km/h, a towarowe 100 km/h. Na inwestycję przeznaczono 75 milionów złotych.