Zaparkował lamborghini pod samą wiatą przystankową przy BUW-ie. "Student spieszył się do biblioteki"

Zdjęcie otrzymaliśmy od pana Janka, który wykonał zdjęcie niebieskiego lamborghini pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego w Warszawie. Komentarze ludzi bezbłędne.

Janek zobaczył około 16:20 we wtorek niebieskie lamborghini zaparkowane pod wiatą przystankową, gdy przechodził obok biblioteki w Warszawie

Kierowca autobusu robił, co mógł

Jak mówi, ludzie wysiadali z autobusu wprost na lamborghini. - Ich miny wyrażały coś więcej niż zaskoczenie. Kierowca autobusu manewrował na wszystkie sposoby, wyjeżdżając z zatoczki. Musiał uważać, żeby tylko nie zahaczyć o samochód - opowiada.

Janek zrobił zdjęcie samochodu i zgłosił sprawę na straż miejską. Mimo że ludzie byli zdziwieni całym zdarzeniem, nie zauważył, żeby ktokolwiek wykonał telefon do straży miejskiej.

- Nie wiem dokładnie, ile samochód tam stał. Od razu zadzwoniłem na straż. Mówię do funkcjonariusza, że ktoś zaparkował na przystanku. Podaję adres. Pan pyta, jakie auto. Mówię, że "niebieskie lamborghini, trudno nie zauważyć" i w odpowiedzi usłyszałem: "No ja myślę. Wysyłamy patrol na miejsce". Postałem kilka minut i poszedłem - mówi.

Rysowałbym 

Janek umieścił również zdjęcie na swoim Facebooku. Komentarze pod zdjęciem są bezbłędne.

"Student spieszył się do biblioteki" - pisze Tomasz.

"To objaw chamstwa, braku poszanowania pieszego oraz jest to zwyczajnie karalne" - pisze Michał.

"Rysowałbym. Zero szacunku do własności tych, którzy nie mają szacunku dla innych" - dodaje.

Straż miejska nie ma uprawnień do wszczęcia czynności

Skontaktowaliśmy się ze strażą miejską, która potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie dotyczące pojazdu parkującego przy ul. Dobrej.

"Zadysponowany na miejsce patrol nie stwierdził pojazdu we wskazanym miejscu.
Straż miejska nie ma uprawnień do wszczęcia czynności na podstawie publikacji prasowych lub też materiałów przekazanych np. poprzez przesłanie korespondencji e-mail w związku z naruszeniem przepisów przez kierujących pojazdami" - poinformowała Monika Niżniak z sekcji prasowej.

Jak dodaje, aby materiał zdjęciowy mógł być wykorzystany, świadek zdarzenia powinien stawić się we właściwym terytorialnie oddziale terenowym straży miejskiej i złożyć do protokołu zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, dołączając materiał zdjęciowy jako dowód w sprawie. 

embed