Czytelnik: "Metro staje w tunelu. I tak jest codziennie rano". A rzecznik na to: "To jest sytuacja incydentalna"

Nasz czytelnik alarmuje, że bardzo często w porannym szczycie zdarza się sytuacja, że pociągi I linii metra stają na dłużej w tunelu bądź na stacji. I tak się dzieje od września, gdy składy kursują co dwie minuty. Rzecznik Metra Warszawskiego twierdzi, że takie sytuacje zdarzają się incydentalnie.
Tłum pasażerów na stacji Młociny podczas porannego szczytu
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Spodobało ci się? Polub nas

"Dziś rano znowu stałem w tunelu. Tym razem jednak w wagonie puszczono komunikat, że to z przyczyn technicznych" - napisał nam pan Tomasz, który prawie codziennie denerwuje się w drodze z domu do pracy. - Nigdy nie wiem, czy zdążę przesiąść się do autobusu, którym dojeżdżam do biura.

Nasz czytelnik narzeka na wydłużone kursy na pierwszej linii metra. - To się zdarza niemal codziennie. Jadę z Marymontu na Politechnikę. Od września dzień w dzień powtarza się ten sam scenariusz. Pociąg albo zbyt długo stoi na stacji albo w tunelu. Czasem trwa to nawet kilka minut - żali się pan Tomasz.

Poranny tłok w metrze
Poranny tłok w metrzeFot. Wojciech Surdziel / Agencja Wyborcza.pl
Poranny tłok w metrze na stacji Dworzec Gdański, fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

- Jeżeli tak się dzieje, to są to raczej sytuacje incydentalne - wyjaśnia Paweł Siedlecki z biura prasowego Metra Warszawskiego. - Prawdopodobnie wynikają z tego, że na następnej stacji stoi pociąg i z jakiegoś powodu ma dłuższy postój na peronie.

Pytam, czy można jednak mówić o incydencie, jeśli taka sytuacja - jak pisze nasz czytelnik - powtarza się regularnie. - Ma pan rację, ale nie mam informacji, żeby to się często powtarzało - słyszę od rzecznika, który zapewnia mnie, że po doniesieniach naszego czytelnika, sprawę wyjaśniał w centralnej dyspozytorni ruchu. To tu są zbierane wszelkie informacje o utrudnieniach w kursowaniu metra i problemach technicznych. - Dziś nie odnotowaliśmy żadnych przestojów w porannym szczycie - zapewnia Siedlecki.

Centrum sterowania metrem - centralna dyspozytornia na Kabatach
Centrum sterowania metrem - centralna dyspozytornia na KabatachADAM STĘPIEŃ
Centralna dyspozytornia ruchu na Kabatach, fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Rzecznik tłumaczy, że powodów postoju w tunelu może być kilka. - Na przykład, gdy osoba niepełnosprawna wyjeżdża z pociągu, to trwa to trochę dłużej, albo gdy zablokowane są drzwi, to maszynista musi sprawdzić, czy są sprawne. A to wydłuża czas postoju i wpływa na opóźnienia na całej linii - wyjaśnia.

Siedlecki dodaje, że od września pociągi na pierwszej linii metra kursują ze zwiększoną częstotliwością w porannym szczycie. Na stację podjeżdżają wtedy co dwie minuty. - Tych pociągów jest naprawdę dużo, więc robi się gęsto i takie sytuacje są możliwe - tłumaczy.

Więcej o: