Trzaskowski proponował dyskusję o "niewielkich podwyżkach" cen biletów. Sprzeciw radnych KO i PiS

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w trakcie czwartkowego posiedzenia rady miasta zasugerował, że miasto powinno rozważyć podwyższenie cen biletów komunikacji miejskiej w związku z m.in. wyższymi cenami prądu. - Właściwie wszystkie duże miasta przewidują podwyżki 20,30, nawet 40 procent, ja takiej podwyżki nie przewiduję, natomiast chcę na ten temat z państwem porozmawiać - przekonywał. Pomysł Trzaskowskiego spotkał się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem klubów Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Radni poparli jednak inne zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej.

Czwartkowe posiedzenie rady miasta dotyczyło m.in. sytuacji finansowej miasta. Jak mówił prezydent Rafał Trzaskowski, "w 2020 r. dochody miasta spadną o 1,5 miliarda złotych".

- To są niebywale poważne pieniądze. Łączny spadek dochodów w latach 2020-2025 to prawie 3 miliardy złotych. Z tym musimy się mierzyć. W samym 2020 r. mieliśmy wydać na inwestycje 3,5 mld zł, wydamy nieco ponad 3 mld zł - dodał prezydent. Zaznaczył, że miasto nie rezygnuje z inwestycji, a niektóre chce przesunąć "o rok, dwa". 

Trzaskowski wskazał, że dochody z biletów komunikacji miejskiej są w tym roku mniejsze o 200 mln, dochody z podatków CIT i PIT o 233 mln zł, a z opłat za parkowanie o 80 mln zł. Jak tłumaczył, "to nie jest wina samorządu, to wina trudnej sytuacji w dobie epidemii".

Zaznaczył jednak, że jest to też efekt decyzji rządu - 800 mln zł kosztowała nas w samym 2020 r. realizacja obietnic rządu PiS. Nie mam żadnego problemu z tym, że rząd realizuje swoje obietnice. Dlaczego realizuje to za pieniądze samorządów, nie przewidując żadnej rekompensaty? - mówił Trzaskowski. Jak dodał, miał na myśli m.in. decyzje związane z obniżeniem stawki PIT i zwolnieniem z PIT-u osób poniżej 26. roku życia. 

- Jeżeli ktoś próbuje zrzucić odpowiedzialność na prezydenta i samorząd, to musi sobie zdać sprawę, że sytuacja budżetowa innych samorządów jest jeszcze bardziej dramatyczna. Nie ma samorządu w Polsce, który nie musiałby zastanawiać się nad przesunięciami, oszczędnościami, nawet rezygnacją z niektórych inwestycji - mówił Rafał Trzaskowski.

Prezydent nawiązał również do sytuacji w komunikacji miejskiej. - Właściwie wszystkie duże miasta przewidują podwyżki 20,30, nawet 40 procent, ja takiej podwyżki nie przewiduję, natomiast chcę na ten temat z państwem porozmawiać - zwrócił się do radnych.

Dodał, że przez lata taryfa i bilety "nie były dotykane" i powinna odbyć się rozmowa na temat "jak długie powinny być bilety, jaka powinna być struktura biletów miesięcznych, trzymiesięcznych". Zaproponował też rozmowę o "niewielkiej podwyżce, przynajmniej, żeby zrekompensować wzrost ceny prądu".

- Od lat nie było podwyżek, na pewno nikt w Warszawie nie zaproponuje takich podwyżek, jak w innym mieście, ale warto byłoby na ten temat porozmawiać - zaznaczył. Podkreślił jednak, że "nikt takiej decyzji nie będzie forsował, jeżeli nie będzie zgody wysokiej rady".

Podwyżki cen biletów w Warszawie? Radni przeciwko

- Na pewno, chciałem to jednoznacznie powiedzieć, klub Koalicji Obywatelskiej nie poprze podwyżek biletów. Nie poprze rozwiązania, w którym aktualne bilety będą kosztować więcej - odpowiedział szef radnych klubu Koalicji Obywatelskiej Jarosław Szostakowski.

- Jesteśmy w stanie rozmawiać o zmianie taryfy, o tym, żeby warszawiacy mieli dłuższe bilety, żeby system był bardziej wygodny dla warszawiaków, ale nie będzie o tym rozmawiać pod kątem podwyżek za komunikację - zaznaczył.

Propozycja Rafała Trzaskowskiego nie spotkała się również z pozytywną reakcją ze strony opozycji. - Nie poprzemy podwyżek cen biletów - zaznaczył wiceprzewodniczący klubu PiS Dariusz Figura.

W klubie Koalicji Obywatelskiej zasiada 40 radnych, w klubie PiS - 19. Jedyną niezrzeszoną radną jest Monika Jaruzelska. 

Ostatecznie w czwartek radni poparli jednak inne zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej dotyczące pożyczek czy przesunięcia inwestycji. 

Zobacz wideo Sterczewski o polityce rowerowej: Warszawa lekko przesypia moment