87 rodzinom w ostatniej chwili odebrano przydzielone mieszkania. "Awaryjnie" dostali je inni lokatorzy

Zamieszanie z przydziałem lokali komunalnych na Woli. W ostatniej chwili cofnięto decyzje przyznające mieszkania 87 rodzinom. Dostaną je lokatorzy z rozpadającego się budynku przy ulicy Piaskowej.

- Decyzja była trudna, ale nie mieliśmy wyjścia - przyznaje Mariusz Gruza, rzecznik prasowy dzielnicy Wola. Na początku sierpnia burmistrz dzielnicy uchylił uchwałę przyznającą lokale komunalne 87 rodzinom. Stało się to tuż przed podpisaniem umów najmu.

Ludzie są załamani, bo na mieszkania czekali latami. "Cieszyli się, że je otrzymają, nie grymasili jak ci z Piaskowej, bo mają swoje dramaty życiowe. Mieli otrzymać klucze do mieszkań. Najpierw daliście, a teraz zabieracie, po cichu, bez słowa, bez pism. Najgorsze jest to, że większość ludzi, która czeka na odbiór kluczy, nawet nie wie, że oddał Pan mieszkania innym" - napisała na fanpage’u burmistrza Woli Ewelina Witner, jedna poszkodowanych lokatorek.

"Awaryjna sytuacja"

Dzielnica tłumaczy, że zrobiła to ze względu na "awaryjną sytuację" związaną z budynkiem przy ulicy Piaskowej. Nieruchomość jest w katastrofalnym stanie. Popękane ściany, wilgoć i uszkodzone stropy. To najpoważniejsze uszkodzenia. Nadzór budowlany nakazał pilny remont i 147 rodzin na ten czas musi opuścić lokale. Na początku września pierwsze 47 rodzin.

- Nagle musieliśmy wygospodarować prawie 150 lokali. Nie było to łatwe, ale bezpieczeństwo wzięło górę i musieliśmy przyznać mieszkania w pierwszej kolejności lokatorom z Piaskowej - wyjaśnia Gruza.

Co dalej z 87 rodzinami, którym cofnięto przydziały? W przyszłym tygodniu 27 rodzin dostanie nowe przydziały. Natomiast pozostałe 60 - do końca roku.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Bulwary wiślane zaanektowane przez... samochody. "Strefa zamieszkania w praktyce"

Więcej o: