Odkąd zaczęły latać nad naszym osiedlem samoloty, życie stało się horrorem [LIST]

- Od prawie 40 lat jestem mieszkanką osiedla Marymont - Ruda. Było te kiedyś osiedle miłe, ciche i przyjemne. Do czasu - pisze do nas pani Grażyna.

Odkąd zaczęły latać nad naszym osiedlem samoloty z lotniska Babice, w letnie i wiosenne słoneczne dni życie stało się horrorem.

Szkoleniowe i prywatne samoloty wielokrotnie krążą nisko nad naszymi domami powodując bardzo nieprzyjemny, zgrzytliwy hałas. Nie można otwierać okien (w lecie!), jeśli się chce słyszeć swoje rozmowy, muzykę, telewizję i w ogóle nie dostać rozstroju nerwowego.

Hałas samolotów słychać również w Lesie Bielańskim i na popularnym miejscu wypoczynku nad "kanałkiem". Słowem, lotnisko zatruwa nam życie całkowicie od kilkunastu lat. Lotnisko Babice powinno być pozostawione wyłącznie do użytku służb publicznych, policji i pogotowia. Prywatne samoloty powinny stamtąd zniknąć na zawsze

- pani Grażyna.