Brawurowa akcja na dworcu. Ratownicy instruowali kierownika pociągu. Wspólnie uratowali człowiekowi życie

Kierownik pociągu wraz z pasażerami pomogli mężczyźnie, u którego prawdopodobnie doszło do zatrzymania krążenia. Instruktażu dotyczącego resuscytacji przez telefon udzielali dyspozytorzy pogotowia.

Akcję przeprowadzoną przez trzech ratowników medycznych - Kamila, Igora i Piotra - opisano w piątek na facebookowym profilu To nie z mojej karetki. Jak dowiadujemy się z wpisu, ratownik Kamil odebrał telefon dotyczący groźnej sytuacji na dworcu PKP Warszawa Służewiec. Mężczyzna "rozpoznał przez telefon nagłe zatrzymanie krążenia".

Zobacz wideo Co powinniśmy robić, żeby gazu nie zabrakło?

Warszawa. Kierownik pociągu i ratownicy uratowali życie pasażerowi

"Rozpoczął instruktaż pierwszej pomocy i przez telefon prowadził resuscytację. Na stanowisku obok, Igor zweryfikował miejsce zdarzenia i wpadł na pomysł, że w pociągach SKM znajdują się defibrylatory AED. Szybkie sprawdzenie i okazało się że za 2 minuty na tę stacje PKP podjedzie pociąg SKM" - czytamy we wpisie. 

Technologie zmieniają nasze życie szybciej, niż zauważamyTechnologie zmieniają nasze życie szybciej, niż to zauważamy [MOTO 2030]

Następnie ratownicy przekazali świadkom na miejscu informację o pociągu z urządzeniem AED i skontaktowali się z kierownikiem pociągu, który, jak czytamy, dołączył do prowadzonej resuscytacji. "W momencie kiedy na miejsce dotarł zespół ratownictwa W01-038, pacjent był właśnie defibrylowany, po czym przywrócono mu oddech i krążenie. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna najbliższe święta Bożego Narodzenia spędzi z rodziną przy stole" - czytamy w poście.

Przygotowanie jednośladu do zimyJak przezimować motocykl? Na co trzeba zwrócić uwagę? Kluczowe zasady są proste

SKM zamieściła na Facebooku relację wspomnianego kierownika pociągu. - Podbiegła do mnie kobieta i zaalarmowała, że umiera człowiek. Zabrałem z pociągu defibrylator AED, wcześniej masażu serca dokonywała inna osoba. Odsłoniliśmy klatkę piersiową, podłączyłam elektrody i użyłem mocy. Mężczyzna, który był już cały siny, zaczął od razu oddychać - opisał pan Robert. - Ratownicy medyczni po przybyciu na miejsce podpięli swój defibrylator. Powiedzieli, że to była bardzo dobrze przeprowadzona akcja i dzięki temu udało się tego człowieka uratować - dodał.

Więcej o: