Bez zwolnień w Zarządzie Terenów Publicznych po kontrolach ratusza. Śledztwo prokuratury wciąż trwa

Dyrektor Zarządu Terenów Publicznych Arkadiusz Łapkiewicz w sposób "zadowalający" odniósł się do zaleceń ratusza - przekazała portalowi Metrowarszawa.gazeta.pl rzeczniczka Urzędu Miasta Monika Beuth. Wcześniejsze kontrole w ZTP wykazywały możliwe nieprawidłowości w organizacji przetargów. Jak ustaliliśmy, prezydent Rafał Trzaskowski, wbrew wcześniejszym sygnałom płynącym z ratusza, nie zdecydował się ostatecznie na dymisje w tej instytucji. Wciąż trwa prokuratorskie śledztwo.

W łącznie trzech pismach skierowanych do ratusza od czerwca do lipca, których treść poznał portal Metrowarszawa.gazeta.pl, dyrektor ZTP Arkadiusz Łapkiewicz zobowiązał się m.in. do przeprowadzenia szczegółowej analizy kont rozrachunkowych kontrahentów oraz korekty ujawnionych nieprawidłowości.

"Proces naprawczy został podjęty jeszcze w trakcie poprzedniej kontroli, jednak rozpiętość nagromadzonych zaszłości z poprzednich lat nadal ma wpływ na bieżący obraz jednostki, szczególnie w obszarze prawidłowości rozrachunków" - zaznaczył.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Dyrektor Zarządu Terenów Publicznych zadeklarował też w pismach do ratusza m.in. wprowadzenie minimalnego czasu na złożenie oferty w przetargach, co ma zapewnić firmom "równy, konkurencyjny dostęp do realizacji tych zadań".

"Usunięto możliwość udzielania zamówień w uzasadnionych przypadkach konkretnie wskazanemu Wykonawcy na podstawie decyzji Dyrektora. Ponadto zostały również usunięte wszystkie dotychczasowe wyjątki umożliwiające udzielenia zamówienia o wartości nieprzekraczającej kwoty 130 tys. zł bez stosowania procedury określonej w Regulaminie" - czytamy w jednym z pism Arkadiusza Łapkiewicza.

Łapkiewicz zapowiedział również, że zwiększona zostanie kontrola nad zamówieniami prowadzonymi w trybie awaryjnym. W ZTP zostało też przeprowadzenie szkolenia dla pracowników "zwiększające wiedzę i świadomość odpowiedzialności związanej z wydatkowaniem środków publicznych".

Zobacz wideo Hetman o ustawie o ochronie ludności: Odbierająca wolność nie tylko samorządom, ale i Polakom

Kontrole w ZTP. Bez zwolnień, trwa śledztwo

Jak ustaliliśmy, wciąż trwa śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście. Postępowanie wszczęto w maju, nikomu do tej pory nie postawiono żadnych zarzutów.

Rzeczniczka ratusza Monika Beuth potwierdziła w przesłanym w poniedziałek portalowi Metrowarszawa.gazeta.pl e-mailu, że prezydent Rafał Trzaskowski nie zdecydował się na zmiany kadrowe w Zarządzie Terenów Publicznych. Również sam dyrektor ZTP nie podjął takich kroków.

"Dyrektor ZTP odniósł się do zaleceń i poinformował o ich wdrażaniu lub też procesie wdrażania, ponieważ korespondencja w tej sprawie była kontynuowana - aż do osiągnięcia zadowalającego poziomu szczegółowego podejścia do zalecanych zmian w regulaminach i sposobie funkcjonowania ZTP" - przekazała nam Monika Beuth.

Ratusz w WarszawieRatusz nie wyklucza konsekwencji po kontroli w ZTP

Jak dodała rzeczniczka ratusza, "obecnie kolejna kontrola w tej jednostce nie jest planowana". Do planu kontroli na 2023 r. ma zostać wpisana natomiast kontrola sprawdzająca realizację zaleceń ratusza. Może ona odbyć się w trzecim lub czwartym kwartale.

Kontrole w Zarządzie Terenów Publicznych

Przypomnijmy: Radio ZET podało w czerwcu, że kontrole przeprowadzone przez miejski ratusz w Zarządzie Terenów Publicznych wykazała przypadki faworyzowania niektórych firm przy organizacji przetargów.

- Pan prezydent analizuje wyniki, przygląda się sprawie i nie wyklucza konsekwencji. Traktujemy tę sprawę poważnie - mówiła wówczas w rozmowie z Metrowarszawa.gazeta.pl rzeczniczka prasowa ratusza Monika Beuth.

Urzędniczka podkreślała wtedy, że w wystąpieniu pokontrolnym "nie ma mowy wprost o złamaniu przepisów" a "sprawa na pewno będzie miała dalszy ciąg".

W opublikowanych w czerwcu przez stołeczny ratusz wynikach kontroli w Zarządzie Terenów Publicznych zaznaczono, że próbą kontrolną objęto 11 postępowań przeprowadzonych wg zasad określonych dla zamówień poniżej kwoty 130 tys. zł oraz pięć postępowań przeprowadzonych w tzw. procedurze awaryjnej.

Jerzy Urban, redaktor naczelny 'Nie'Spór o pogrzeb Urbana na wojskowych Powązkach. Mamy stanowisko MON

Ratusz zarzucał władzom ZTP m.in., że w przypadku jednego ze zleceń na instalację flagi przesłano zapytanie ofertowe tylko do jednego wykonawcy. ZTP tłumaczyło, że pracownicy tej firmy zostali kilka lat wcześniej odpowiednio przeszkoleni, co wyeliminowało konieczność wprowadzenia kolejnej firmy do działań w obrębie jednego z najbardziej ruchliwych skrzyżowań.

"Powyższe działania ZTP rażąco naruszyły zasadę konkurencyjności i jawności dostępu do realizacji zadań finansowanych ze środków publicznych i wręcz świadczą o wyjątkowo preferencyjnym i uprzywilejowanym traktowaniu tego wykonawcy" - ocenił ratusz.

Według władz miasta do naruszeń zasady konkurencyjności i równego dostępu do realizacji zadań publicznych doszło też np. w przypadku prac przy obiekcie przy Skwerze Hoovera. Miała je bez procedury wyboru ofert realizować firma, która pracowała przy innych zadaniach na podstawie zawartej wcześniej umowy z ZTP.

Budynek Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie - zdjęcie archiwalneWyciek danych studentów Szkoły Głównej Handlowej. Uczelnia mówi o luce w systemie

W trakcie kontroli stwierdzono też m.in., że jedno z zapytań ofertowych ZTP opublikowało 26 stycznia ubiegłego roku, a na składanie ofert dano jedynie dwa dni.

W innym przypadku wyznaczono termin między 22 grudnia a 30 grudnia. I choć dochowano tym samym 7-dniowego terminu składania ofert, według władz miasta "zamawiający w okresie przedświątecznym (w tym wigilia i 3 dni ustawowo wolne od pracy), znacząco skrócił faktyczny czas na przygotowanie oferty, (...) w sposób umożliwiający podmiotom gospodarczym równy, konkurencyjny dostęp do realizacji tych zadań". Co więcej, ogłoszenie zostało opublikowane na osiem dni przed upływem poprzedniej umowy. 

Dyrektor ZTP: Nie dochodziło do zaniedbań ani nadużyć

"Stanowczo sprzeciwiam się pojawiającej się w przestrzeni medialnej narracji, rzucającej podejrzenia na mnie i kierowaną przeze mnie jednostkę. Zarząd Terenów Publicznych działa w pełni transparentnie, zgodnie z najlepszą wiedzą i obowiązującymi przepisami. W ZTP nie dochodziło do zmowy, korupcji, zaniedbań ani nadużyć" - podkreślał w opublikowanym w połowie czerwca oświadczeniu dyrektor ZTP Arkadiusz Łapkiewicz.

Jak dodał, "przeprowadzane na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczne kontrole instytucji państwowych oraz urzędu miasta nie wykazały żadnych istotnych naruszeń" a "wszelkie uwagi organów kontrolnych są natychmiast wdrażane".

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: