Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo

Prokuratorka Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformowała, że na polecenie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy w ruchu lądowym w Chorwacji.

W wyniku wypadku polskiego autokaru śmierć poniosło 12 osób, a ponad 30 zostało rannych. 

Prokuratorka Aleksandra Skrzyniarz powiedziała, że w toku postępowania przygotowawczego zostaną podjęte wszelkie czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia, a w szczególności przyczyn katastrofy. - Aktualnie prokurator planuje czynności, które zostaną wykonane w przedmiotowym śledztwie. To śledztwo będzie oczywiście miało charakter śledztwa z akcentem międzynarodowym. Tutaj konieczna będzie współpraca polskiego wymiaru sprawiedliwości z chorwackim wymiarem sprawiedliwości - zaznaczyła prokuratorka Aleksandra Skrzyniarz. Skrzyniarz dodała, że śledztwo będzie prowadzone o czyn z artykułu 173 paragraf 3 kodeksu karnego.

Według MSZ, pielgrzymka została zorganizowana przez biuro Bractwa św. Józefa. Autokarem jechało 3 księży, 6 zakonnic i świeccy pielgrzymi z okolic Sokołowa, Konina i podradomskiej Jedlni. 

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Chorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Dwie osoby wrócą niebawem do Polski

Szef zespołu pomocy humanitarno-medycznej doktor Artur Zaczyński poinformował w sobotę, że dwie osoby poszkodowane w wypadku wrócą w ciągu najbliższych kilku godzin do Polski. Jak podkreślił podczas konferencji prasowej w Zagrzebiu, osoby te są w dobrym stanie i obecnie leżą w szpitalach na północy Chorwacji. Pozostali poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakowcu.

Do Chorwacji dotarła delegacja polskich władz: minister zdrowia Adam Niedzielski i wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Wraz z nimi polecieli ratownicy, medycy i psychologowie.

Minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że 19 osób rannych w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji jest w stanie ciężkim. Znajdują się one w szpitalu w Zagrzebiu. Stan pozostałych rannych lekarze określili jako "średni". Jak mówił minister, oznacza to, że odnieśli oni jakiekolwiek obrażenia.

Przybyły na miejsce zespół podzielił się na dwa mniejsze zespoły. Jeden z nich wizytuje szpitale na północy kraju, a drugi szpitale w Zagrzebiu. Obie grupy oceniają, którzy pacjenci mogą zostać jeszcze dziś przetransportowani do Polski.

Polska ambasada w Zagrzebiu uruchomiła infolinię + 385 148 99 414, pod którą członkowie rodzin ofiar wypadku autobusu w Chorwacji mogą uzyskać informacje. Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował, że jest ona skierowana przede wszystkim do rodzin osób poszkodowanych w wypadku autokaru. Zaapelował, by pamiętać o tym, że w obecnie w Chorwacji znajduje się wielu polskich turystów. - Jeśli mamy możliwość skontaktowania się z nimi samodzielnie, zróbmy to, a infolinię pozostawmy najbliższym uczestników pielgrzymki' - powiedział wiceszef MSZ.

Adam NiedzielskiChorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Niedzielski potwierdza: Nie żyje 12 osób

Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bożinović przekazał z kolei, że przyczyny wypadku polskiego autokaru wciąż są badane. - Śledztwo prowadzi prokurator we współpracy z policyjnym zespołem śledczym. O szczegółach dochodzenia na razie nie mogę państwu powiedzieć. To oczywiste, że była to utrata kontroli nad pojazdem, ale to, co ją spowodowało, ustali śledztwo' - powiedział Davor Bożinović.

Autokarem podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców. Pielgrzymka wyruszyła wczoraj z Częstochowy i zmierzała do sanktuarium maryjnego w Medziugorie w Bośni. Według informacji rzecznika MSZ Łukasza Jasiny wyjazd zorganizowało biuro Bractwa św. Józefa. 

Wyrazy współczucia rodzinom ofiar wypadku polskiego autobusu złożyli w mediach społecznościowych prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało, że autobus, który uległ wypadkowi, miał wszystkie wymagane prawem przeglądy. Potwierdziło, że pojazd był zarejestrowany w Polsce.

Jarosław KaczyńskiKaczyński o Polakach "nucących straszliwe słowa". Prezes PiS cytuje Peszek

Policja: Kierowcy autokaru najprawdopodobniej zachowali procedury bezpieczeństwa

Rzecznik komendanta głównego policji inspektor Mariusz Ciarka powiedział, że kierowcy autokaru, który uległ wypadkowi w Chorwacji, najprawdopodobniej zachowali procedury bezpieczeństwa. Jak mówił w TVP Info, ustalili to polscy policjanci, którzy odbywają służbę w tym kraju i pomagają w ustalaniu przyczyn zdarzenia.

Jutro o 15.30 w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze, przed Cudownym Obrazem, zostanie odprawiona msza święta za poszkodowanych, rodziny i ofiary wypadku polskiego autobusu w Chorwacji. W związku z wypadkiem przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki zwrócił się z prośbą o to, by podczas jutrzejszych mszy modlić się w intencji poszkodowanych i ich bliskich.