Warszawa. Ceny gazu wciąż nieznane. "Spółdzielnie nie wiedziały, że będą potraktowane jak firmy"

Czy mieszkańcy bloków będą płacić horrendalne ceny za prąd i gaz? Jan Sułowski prezes Zarządu Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych, w rozmowie z PAP zapewnia, że czarny scenariusz wciąż jest możliwy do uniknięcia. - Spółdzielnie złożą do dostawcy odpowiednią informację - wyjaśnił.

Spółdzielnie mieszkaniowe w Warszawie wciąż nie wiedzą, jaką stawką za gaz obciążą swoich mieszkańców. Wysokość nowych rachunków ma być znana dopiero za kilkanaście dni. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Ceny gazu w górę? Mieszkańcy bloków wciąż czekają

Jan Sułowski prezes Zarządu Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych, w rozmowie z Polską Agencją Prasową stwierdził, że "ma się zebrać komisja pod przewodnictwem pana wicepremiera Sasina, która ma nad tą sprawą dyskutować".

- Sprawa ma zostać załatwiona w ten sposób, że spółdzielnie złożą do dostawcy odpowiednią informację, że energia elektryczna i gaz jest dostarczana do odbiorców indywidualnych i należy stosować taryfę indywidualną, a nie biznesową - stwierdził.

Blok mieszkalny, zdjęcie ilustracyjne.Ceny gazu dla wspólnot i spółdzielni. URE publikuje ważne wyjaśnienia

Zobacz wideo Co dalej z cenami gazu? Czopek: Może zdrożeć gigantycznie

"Spółdzielnie nie wiedziały, że będą potraktowane jak firmy".

Szef ZKZRS wyraził żal, że "nikt nie zauważył tego wcześniej, że inaczej zużywa się media w lokalu mieszkalnym, a inaczej w lokalu użytkowym". - Spółdzielnie nie wiedziały, że będą potraktowane jako podmiot gospodarczy tylko dlatego, że są podmiotem. Ale przecież użytkownikami są indywidualne osoby lub użytkownicy, którzy prowadzą działalność gospodarczą. To wszystko można i da się rozdzielić. Jaki był problem, żeby o tym poinformować wcześniej? 

Ceny gazu już rosną. Rachunki nawet trzy razy wyższe

O tym, że rosnące ceny gazu mieszkańcy bloków mogą odczuć na własnej skórze, część Polaków już się boleśnie przekonała. Jak bardzo mogą wrosnąć rachunki? Jeden z czytelników Gazeta.pl wyjaśnia to w przesłanym do redakcji e-mailu. "Posiadamy własną kotłownię, którą ogrzewamy nasze lokale i podgrzewamy wodę. Ostatnio otrzymaliśmy rachunek przy mniejszym zużyciu gazu niż w ubiegłym roku" - wyjaśnia. I pokazuje różnicę. Za listopad 2020 roku rachunek wyniósł 8 196,51 zł. A za listopad 2021 już 19 196,51 zł" - pisze. 

Ceny gazu przekładają się też na wyższe czynsze. "W sumie od października nasze opłaty podskoczyły o - bagatela -  1155,50 zł" - pisze jedna z czytelniczek portalu next.gazeta.pl. - Jestem bardzo ciekawa, jak można w majestacie prawa okradać obywateli tak jawnie. Będę bardzo wdzięczna, jeśli Państwa interwencja coś zmieni w tych kwotach, bo jak tak dalej pójdzie, w Polsce będzie 80 proc. bezdomnych - stwierdza. 

2022 New Year's Eve Times Square PerformancesSylwester z omikronem w tle. Tak świat przywitał Nowy Rok [GALERIA]

Więcej o: