Warszawa. Niecodzienny widok w metrze. Przez silne burze zamknięto specjalne grodzie [WIDEO]

12 lipca nad Warszawą przeszły burze z silnymi opadami deszczu. Strażacy odnotowali w tym dniu ponad 100 interwencji w samej stolicy. Metro w Warszawie, aby zapobiec dostaniu się wody do środka, zdecydowało się na zamknięcie jednego z wejść - na stacji Stokłosy na Ursynowie. To bardzo rzadki widok.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w SMS-ach rozsyłanych w poniedziałek wieczorem do mieszkańców części województwa mazowieckiego ostrzegało przed "burzami, silnymi wiatrem, ulewnym deszczem i gradem" oraz zapowiadało, że w niektórych częściach stolicy może być problem z dostawą prądu.

Zobacz wideo Najbardziej nawiedzony i przerażający adres Warszawy - Wilcza 2/4

Zamknięcie specjalnych grodzi uchroniło metro przed zalaniem

Przez burze z silnymi opadami deszczu metro na stacji Stokłosy na Ursynowie musiało zamknąć jedno ze swoich wejść. "Gdy metro szykuje się na wielką wodę, to w ruch idą grodzie, które oglądać można dość rzadko. Hipnotyzujące, prawda?" - napisała na Facebooku Historia Metra w Warszawie.

Grodzie zostały zamknięte, aby do stacji nie dotarła woda z ulewnego deszczu. - Mimo tego ze stacji nadal można korzystać - przekazała PAP rzeczniczka metra Anna Bartoń. Dodała również, że woda jest wypompowywana.

Burza w PłockuSilna nawałnica w Płocku. Strażak: Straty będą dość duże

Strażacy interweniowali w stolicy 138 razy. Ulewne deszcze i burza wdały się warszawiakom we znaki

Strażacy do godziny 22 interweniowali z samej stolicy aż 138 razy. Najczęściej interwencje dotyczyły zalanych piwnic, garaży podziemnych, a także połamanych  przez silny wiatr drzew. Łącznie mazowieccy strażacy odnotowali 604 zdarzenia w związku z poniedziałkową burzą.

Pogoda na dziś - wtorek 13 lipca (zdjęcie ilustracyjne)Pogoda na dziś - wtorek 13 lipca. IMGW prognozuje burze, grad i upały

Pogoda spowodowała również utrudnienia na Lotnisku Chopina. - Z powodu burzy trzy samoloty zostały skierowane na lotniska zapasowe we Wrocławiu i Poznaniu. Stamtąd po zatankowaniu i po poprawieniu sytuacji pogodowej, samoloty polecą na lotnisko w Warszawie. Chodzi o loty z Sofii, Bukaresztu i Belgradu - mówił w rozmowie z Kontakt24 rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT Krzysztof Moczulski.

Więcej o: