Wiceprezydent Warszawy odpowiada na krytykę ws. fotoradarów. "Komentarze o kolorze są niestosowne"

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski odniósł się do krytycznych głosów na temat fotoradarów na moście Poniatowskiego. Ocenił, że komentarze na temat lokalizacji i koloru urządzeń są "niestosowne". - Jeżeli zapytacie państwo bliskich kogoś, kto zginął na tym odcinku, czy mają uwagi, co do estetyki fotoradarów, spodziewajcie się bardzo brutalnej odpowiedzi - stwierdził.

Jak już informował ratusz, radary na moście Poniatowskiego to rozwiązanie tymczasowe. Urządzenia mają tam zostać do czasu kompleksowej przebudowy mostu. Decyzja o usytuowaniu radarów w tym miejscu była krytykowana w mediach społecznościowych, przede wszystkim ze względów estetycznych. W czwartek przedstawiciele ratusza odnieśli się do tych kontrowersji.

Zobacz wideo Hulajnogi elektryczne. Co wolno? Czego nie wolno? [Źródło: KWP Olsztyn]

Fotoradary na moście Poniatowskiego. Wiceprezydent Warszawy odpowiada na krytykę

- Trochę mnie osobiście zastanawia w tej całej dyskusji o fotoradarach na moście Poniatowskiego to, że estetykę czy ich lokalizację zestawia się, albo wręcz pomija się fakt, że mówimy o bardzo niebezpiecznym odcinku drogi, na którym ginęli ludzie. Jeżeli zapytacie państwo bliskich kogoś, kto zginął na tym odcinku, czy mają uwagi co do estetyki fotoradarów, spodziewajcie się bardzo brutalnej odpowiedzi. To są urządzenia, które służą naszemu bezpieczeństwu - powiedział wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski (cytaty za TVN Warszawa). Jak podkreślił, "komentarze o lokalizacji i kolorze są co najmniej niestosowne".

Zarząd Dróg Miejskich przedstawił statystyki, z których wynika, że od 2015 do 2019 r. na moście Poniatowskiego doszło do 26 wypadków, w których zginęły trzy osoby. Z pomiarów wynika, że 84 proc. kierowców przekracza na tej trasie prędkość. 

Fotoradary na moście PoniatowskiegoNa moście Poniatowskiego ustawiono sześć fotoradarów. "Nie można było inaczej?"

Olszewski tłumaczył, że kolor fotoradarów wynika z przepisów zawartych w rozporządzenia ministra infrastruktury. - Ja wczoraj podpisałem pismo do pana ministra z prośbą o rewizję przepisów, tak żebyśmy mogli mieć większą elastyczność, jeśli chodzi o to, jak fotoradary mogą wyglądać. Jesteśmy jako miasto gotowi, żeby dokonać zmiany, jeśli zmienią się przepisy. Dziś jest tak, że jeżeli chcielibyśmy wprowadzić jakiekolwiek inne rozwiązanie w zakresie pomiaru prędkości, jesteśmy skazani na ograniczoną liczbę rozwiązań - powiedział Olszewski. 

Konserwator chce zmiany

W poniedziałek, gdy fotoradary zawitały na moście, ZDM tłumaczył w mediach społecznościowych, że ich położenie było konsultowane z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Jednak MKWZ stwierdził w oświadczeniu, że "nie decydował o precyzyjnej lokalizacji fotoradarów, a do zatwierdzenia przedstawiono jedynie niedokładną orientacyjną mapę umiejscowienia radarów". Przedstawiciele instytucji zaznaczyli, że choć w lipcu 2020 r. zgoda na zamontowanie fotoradarów rzeczywiście została wydana, to w zaleceniach sporządzonych w listopadzie 2019 roku wykluczono możliwość "wzniesienia radarów w formie wolno stojących szaf teletechnicznych" i zezwolono jedynie na montaż niewielkich urządzeń do odcinkowego pomiaru umieszczonych na wysięgnikach mocowanych do słupów latarń. MKWZ poinformował, że wystąpił do ZDM o "zmianę lokalizacji szaf radarowych". 

Fotoradar na Moście Poniatowskiego w WarszawieFotoradary oszpeciły most Poniatowskiego i zatarasowały chodniki. Konserwator nie jest zachwycony

Więcej o: