Dwulatka wpadła do stawu w Parku Szczęśliwickim. Na pomoc ruszył przechodzień

Do stawu w Parku Szczęśliwickim wpadła we wtorek dwuletnia dziewczynka. Matce w wyciągnięciu dziecka z wody pomógł przechodzień. Mężczyzna jeszcze przed przyjazdem służb rozpoczął reanimację.

Do zdarzenia doszło ok. godziny 14. Dwulatka - najprawdopodobniej wykorzystując chwilową nieuwagę matki - weszła na powierzchnię stawu i wpadła do wody. Na pomoc ruszył znajdujący się nieopodal mężczyzna.

- Matka z przechodniem wyciągnęli dziewczynkę na brzeg, mężczyzna podjął reanimację dziecka. Po chwili pojawili się wezwani policjanci i przejęli reanimację. Dziecko odzyskało czynności życiowe, a opieką nad nim zajęło się pogotowie - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji.

Park Szczęśliwicki. Dwulatka wpada do wody. "Szedłem z psem. Zdecydowałem, że pomogę"

Policjanci przeprowadzali na miejscu wypadku oględziny. Na razie nie wiadomo, czy matka dziecka może ponieść konsekwencje nieuwagi. W chwili zdarzenia była trzeźwa.

Portal Tvnwarszawa.pl rozmawiał z mężczyzną, który pomógł w reanimacji dziewczynki.

- Szedłem z psem przy Jeziorku Szczęśliwickim, po drugiej stronie górki. Zauważyłem, że jakaś pani szuka dziecka i krzyczy. Zdecydowałem, że podejdę i pomogę. Ta pani zeszła tam, gdzie jest lód. Podbiegłem, wyciągnąłem i reanimowałem dziewczynkę. Mówiłem: "nie rób mi tego" i zaczęła oddychać. Najważniejsze, że się udało - mówił.

Zobacz wideo Co robić, gdy wpadniesz do zimnej wody?