Warszawa. Śmiertelne potrącenie na ul. Sokratesa. Prokuratura utrzymała zarzut zabójstwa

Zakończyło się śledztwo w sprawie głośnego wypadku sprzed ponad roku na Sokratesa, w wyniku którego zmarł mężczyzna. Prokuratura utrzymała w akcie oskarżenia postawiony wcześniej zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym dla kierowcy samochodu osobowego.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w październiku 2019 roku. Wówczas na przejściu dla pieszych na Sokratesa w okolicy Petofiego znaleźli się rodzice z dzieckiem wózku. W pewnym momencie rozpędzony kierowca śmiertelnie potrącił ojca. Do wypadku doszło na przejściu z azylem. Prezydent Rafał Trzaskowski zapowiedział, że ulica Sokrates przejdzie gruntowną modernizację, jednak jak dotąd zainstalowano jedynie progi zwalniające.

Policja zatrzymała podejrzanych o zabójstwo małżeństwaZabójstwo emerytów z Grochowa. Czy funkcjonariusz znał plany gangstera?

Warszawa. Krystian O. na trzy kolejne miesiące w areszcie

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Aleksandra Skrzyniarz poinformowała o zakończeniu postępowania w tej sprawie. - Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego pod koniec stycznia - wyjaśniła. Dodała także, że utrzymano w nim zarzut "zabójstwa w zamiarze ewentualnym", za co może grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności. TVN24 informuje ponadto, że sąd przedłużył tymczasowy areszt Krystiana O. o kolejne trzy miesiące.

Początkowo oskarżony usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i narażenia znajdujących się na przejściu dla pieszych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za tego typu przestępstwo grozi do 8 lat więzienia. Zarzuty jednak zmieniono.

Warszawa. Krystian O. niemal trzykrotnie przekroczył dozwoloną prędkość

Biegli ustalili, że w miejscu, w którym obowiązuje maksymalna prędkość 50 km/h, kierowca jechał 136 km/h. - Biorąc pod uwagę, że przekroczył blisko trzykrotnie dopuszczalną prędkość podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych, prokurator uznał, że podejrzany przewidywał możliwość zabicia człowieka i godził się na popełnienie takiego czynu. W takiej sytuacji zachowanie podejrzanego należało zakwalifikować z artykułu 148 paragraf 1 Kodeksu karnego - powiedziała ówczesna rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

Wypadek na trasie S8Wypadek na S8. Zderzyły się dwie ciężarówki i autobus

Śledczy otrzymali ponadto opinię z zakresu techniki motoryzacyjnej. Z jej treści wynika, że zdaniem specjalisty auto było przeróbkach, a jego stan techniczny "nie pozwalał na dopuszczenie do ruchu". W opinii biegłego, samochód miał zmodyfikowane układy hamulcowy, kierowniczy i zawieszenia, a ponadto zdemontowano w nim czujnik ABS. Samochód przeszedł też nieprzewidziane przez producenta przystosowanie pojazdu do ruchu prawostronnego.

Zobacz wideo Trwają protesty opozycji w Rosji. Policja w Kazaniu rozprawia się z reporterami i przechodniami