Stadion RKS Skra w Warszawie odzyskany przez miasto. "Nieodwołalnie! Wielki finał sądowej batalii"

Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o wydaniu władzom Warszawy stadionu sportowego Skra. Batalia sądowa w tej sprawie toczyła się od wielu lat. Teren popadł w ruinę, klub RKS Skra walczył jednak o prawo do niego. - Nareszcie będziemy mogli przystąpić do przywracania mu dawnego blasku - powiedziała Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy.

W czwartek 28 stycznia przed Sądem Apelacyjnym zapadł wyrok, w którym podtrzymano orzeczenie sądu pierwszej instancji i nakazano wydanie miastu kompleksu sportowego SKRA znajdującego się przy ul. Wawelskiej 5 na Ochocie. Obiekt w ostatnich latach popadł w ruinę, ale przed wyrokiem sądu władze Warszawy nie mogły wykonywać na jego terenie żadnych zmian.

Zobacz wideo Warszawa planuje remont Trasy Łazienkowskiej

Skra Warszawa wraca do miasta. Będzie można rozpocząć remont

W 1974 roku Stowarzyszenie RKS Skra przejęło kompleks w ramach umowy użytkowania wieczystego na kolejnych 40 lat. Gdy wygasła, sąd oddalił powództwo o jej przesłużenie. W jej uzasadnieniu - jak przypominają władze Warszawy - "sąd podał, że klub RKS Skra nie wykazał, aby nieruchomość była potrzebna na cele publiczne lub społeczne ani nie przeznaczył na nie wystarczających środków finansowych". Zwrócono też wówczas uwagę na katastrofalny stan techniczny obiektu. Od tamtej pory rozpoczęła się sądowa batalia. Stowarzyszenie przegrywało w kolejnych instancjach, a miasto wzywało je do zawarcia ugody.

Ostatecznie 3 października 2018 roku miasto złożyło pozew o wydanie nieruchomości w Sądzie Okręgowym. Rok później zapadł wyrok, w którym sąd pierwszej instancji zdecydował, że stadiom ma przejść we władanie władz Warszawy, ale pozwane stowarzyszenie złożyło odwołanie. Teraz decyzja Sądu Apelacyjnego jest już ostateczna.

"Skra wraca do miasta! Nieodwołalnie i bezdyskusyjnie!" - napisała wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska, która poinformowała o sądowym wyroku. 

Po długiej batalii nastąpił wielki finał walki miasta o odzyskanie terenów i obiektów Skry. W wyniku wieloletnich zaniedbań klubu RKS Skra, infrastruktura sportowa popadła w ruinę, a na terenie obiektu od dawna nie odbywały się żadne zawody. Robiliśmy wszystko, aby jak najszybciej odzyskać teren i infrastrukturę sportową - teraz się to udało. Nareszcie będziemy mogli przystąpić do przywracania mu dawnego blasku 

- powiedziała później Kaznowska. 

Co teraz stanie się ze Skrą?

Po przejęciu nieruchomości administratorem zostanie Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa, które przystąpi niezwłocznie do prac porządkowych na tym zdewastowanym terenie. Równocześnie swoje roboty zabezpieczające dokończy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, wyznaczając m.in. bezpieczne strefy na nieruchomości. Dzięki temu będziemy mieli możliwość systematycznego przywracana do użytkowania części nieruchomości, udostępniając je mieszkańcom, w tym klubom sportowym (m.in. stadion rozgrzewkowy, strefę rzutów, itp.)

- informuje ratusz.

Skra wykorzystywana przez PiS w kampaniach. Jaki i Morawiecki mówili, że to "symbol nieudolności"

Sprawa niszczejącego stadionu była wielokrotnie wykorzystywana przez polityków PiS w kampaniach prezydenckich. Przed wyborami samorządowymi Patryk Jaki, który kandydował wówczas na prezydenta Warszawy z nadania PiS, oskarżał władze Warszawy o doprowadzenie Skry do ruiny, choć już wtedy w sprawie gruntu toczyły się postępowania sądowe uniemożliwiające ratuszowi wykonanie prac na stadionie. - Stoimy na stadionie Skry, który jest symbolem rządów Platformy Obywatelskiej w Warszawie. To coś nieprawdopodobnego, że stolica Polski nie ma nie tylko hali, ale stadionu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia, a ten istniejący doprowadzono do ruiny. Jeżeli wygramy wybory w Warszawie, wspólnie z Ministerstwem Sportu odbudujemy stadion Skry. Jak będzie trzeba, zmienimy plany, tak żeby wokół powstały inne obiekty, na przykład otwarte baseny, które kiedyś tu były, a teraz nie ma tu nic - mówił Jaki w 2018 roku.

Dwa lata później, w czerwcu 2020 roku, premier Mateusz Morawiecki postanowił wrócić do tematu Skry, by uderzyć w kontrkandydata Andrzeja Dudy, Rafała Trzaskowskiego. - To, co widzicie państwo za moimi plecami, to nie jest plener jakiegoś filmu katastroficznego. Ten stadion widmo to symbol nieudolności Rafała Trzaskowskiego - mówił premier, oferując prezydentowi Warszawy, że państwo wyremontuje Skrę samo. - Jedyną przeszkodą dla przeprowadzenia modernizacji stadionu jest brak wydania obiektu przez stowarzyszenie RKS Skra - odpowiadał wówczas stołeczny ratusz, podkreślając, że pieniądze na remont są, a jedyną przeszkodą jest brak wyroku sądu.