Protesty w rocznicę uzyskania praw wyborczych przez kobiety w Polsce. Posłanka dostała gazem po oczach

W centrum Warszawy odbyła się w sobotę demonstracja Strajku Kobiet w 102. rocznicę uzyskania przez kobiety w Polsce praw wyborczych. Protestowano też przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, które wprowadza zakaz przerywania ciąży ze względu na nieodwracalną wadę płodu.

Pokojowa manifestacja rozpoczęła się na rondzie Dmowskiego ok. godz. 15.00 - samo rondo zostało przez protestujących przemianowane na rondo Praw Kobiet. Przed 16.00 centrum Warszawy - rondo i ulica Marszałkowska były zablokowane. Funkcjonariusze zatrzymali przemarsz na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Żurawiej. Jednak manifestujący zdołali przejść obok blokady. Część z nich przechodziła przez mniejsze ulice stolicy. Doszło też do blokady Trasy Łazienkowskiej. Kolejny kordon policjantów zablokował czoło pochodu na ulicy Waryńskiego. Policjanci spisywali uczestniczących w zgromadzeniu. 

Blokady i zamykanie przez funkcjonariuszy protestujących w tzw. kotłach, o czym pisaliśmy w naszej relacji na żywo z wydarzenia, spowodowały, że doszło do przepychanek obu grup. W efekcie policja użyła gazu łazwiącego - także wobec posłanki Barbary Nowackiej, która okazywała legitymację poselską. 

Zobacz wideo Protest w Warszawie. Okolice Metra Politechnika

"Posłanka Barbara Nowacka została potraktowana gazem"

- Gdy protest przeniósł się z Marszałkowskiej na Trasę Łazienkowską, jako posłanki byłyśmy tam, żeby monitorować sytuację - informuje "Gazeta Wyborcza" powołując się na relację Małgorzaty Tracz, posłanki Zielonych. - Ludzie usiedli na jezdni. Policjanci z tarczami ruszyli, by ich usunąć. Posłanka Barbara Nowacka (Inicjatywa Polsca - red.) próbowała negocjować, miała wyciągniętą legitymację poselską. Została potraktowana gazem przez policję. Potrzebna była pomoc medyków - dodaje. 

- Barbara Nowacka została zaatakowana gazem w trakcie interwencji poselskiej. Jesteśmy z Małgorzatą Tracz. Ustalamy odpowiedzialnych dowódców w celu złożenia skargi do Komendy Stołecznej Policji - informował z kolei poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba.  

W pewnym momencie doszło też do sytuacji, w której to manifestujący okrążyli policję i krzyczeli do policjantów, aby ci się rozeszli. - Tak było. Wylegitymowaliśmy ich - potwierdziła na Twitterze liderka Strajku Kobiet, Marta Lempart. 

Protest w Warszawie. Manifestanci okrążyli policję i wymknęli się blokadzieProtest w Warszawie. Manifestanci okrążyli policję i wymknęli się blokadzie

Manifestacja zakończyła się ok. godz. 19.00. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, policja zatrzymała przynajmniej kilkanaście osób. 

Protesty odbyły się też m.in. w Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Szczecinie, Katowicach czy Wrocławiu.