W Warszawie "obciążenie systemu". Szpitale Czerniakowski i Grochowski przekształcane w "covidowe"

Wojewoda mazowiecki poinformował, że dwa warszawskie szpitale - Szpital Czerniakowski przy ul. Stępińskiej i Szpital Grochowski - zostaną przekształcone w placówki dla pacjentów z COVID-19. Władze spodziewają się w najbliższych dniach przyrostu liczby chorych. Rzeczniczka ratusza przyznała wcześniej, że "system jest obciążony", z kolei wojewoda mazowiecki uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą.

W Warszawie - podobnie jak na całym Mazowszu (w sobotę w województwie odnotowano ponad 800 przypadków koronawirusa, a w całym kraju - ponad 5 tysięcy) rośnie liczba przypadków zakażenia koronawirusem, a przed niektórymi SOR-ami widać kolejki karetek. W związku z sytuacją epidemiologiczną wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł podjął decyzję o przekształceniu dwóch stołecznych szpitali w placówki dla pacjentów z COVID-19.

Zobacz wideo Dziennikarz pyta premiera, czy nie powinien przeprosić Polaków. Ten w odpowiedzi pokazuje wykres

Warszawa. Dwa szpitale zostaną przekształcone w placówki dla pacjentów "covidowych"

"Decyzją Ministerstwa Zdrowia miejski szpital przy ul. Stępińskiej zostanie przekształcony na szpital II poziomu Covid-19. Zapewnimy 38 łóżek covidowych, w tym 4 łóżka intensywnej terapii. Decyzją MZ został objęty również Szpital Grochowski. Deklarujemy pełną współpracę ze strony miasta" - przekazała rzeczniczka stołecznego ratusza, Karolina Gałecka.

Oprócz zmian w szpitalu przy ul. Stępińskiej i w Szpitalu Grochowskim, wojewoda mazowiecki poinformował także, że w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej zostanie zwiększona liczba łóżek dla pacjentów z COVID-19 - placówka powiększy się tym samym o 404 wolne miejsca dla chorych, z czego 50 łóżek będzie wyposażonych w respiratory.

Na dzisiaj mamy 1166, z czego 546 łóżek jest zajętych. Jeśli chodzi o łóżka do intensywnej terapii z udziałem respiratora, mamy ich 94 i obecnie zajętych jest 51

- przekazał Radziwiłł, odnosząc się do liczby zajętych respiratorów i łóżek w szpitalach na Mazowszu (to dane, które nie obejmują jeszcze powiększonej liczby miejsc po przekształceniu szpitali).

Wojewoda powiedział, że "nie możemy mówić o takiej sytuacji, żeby nie było gdzie leczyć pacjentów". - Na dzisiaj takiego problemu z pewnością nie ma - stwierdził.

Z kolei wcześniej tego samego dnia rzeczniczka stołecznego ratusza w rozmowie z TVN 24 powiedziała, że "system jest obciążony". -  Nie tylko, jeżeli chodzi o pacjentów covidowych, ale również ze względu na to, że mamy pacjentów chorujących na inne schorzenia: są przeprowadzane normalnie operacje i zabiegi - stwierdziła.  

My ze swojej strony informujemy od kilku dni, że czujemy się zaniepokojeni brakiem liczby łóżek, powoli widzimy, że w miejskich szpitalach tych łóżek jest coraz mniej z dnia na dzień. Mieszkańcy informują nas jako miasto, że są odsyłani do innych miast w innych miastach w województwie mazowieckim. Tutaj liczymy na rozwiązania systemowe ze strony wojewody i ministerstwa zdrowia 

- podkreślała przed decyzją Radziwiłła.