"Nie dla tranzytu przez Ursynów". Mieszkańcy boją się paraliżu i chaosu. Jest petycja do GDDKiA

W poniedziałek ma odbyć się nadzwyczajna sesja rady Ursynowa w sprawie budowy Południowej Obwodnicy Warszawy. Mieszkańcy oraz władze dzielnicy obawiają się, że z powodu opóźnień w inwestycji dojdzie do wykorzystania objazdu ulicami Gandhi i Rosoła. "Nie zgadzamy się na zablokowanie Ursynowa" - podkreśla ratusz dzielnicy.

Przed kilkoma tygodniami firma Astaldi, wykonawca Południowej Obwodnicy Warszawy, przedstawiła w stołecznym Biurze Polityki Mobilności i Transportu koncepcję czasowej organizacji ruchu, zapewniającej przejezdność pomiędzy węzłami Ursynów Wschód i Ursynów Zachód.

"Opóźnienia powodują, że wykonawca szuka alternatywnych rozwiązań. Pojawił się pomysł wykorzystania objazdu do prowadzenia ruchu tranzytowego ulicami Gandhi i Rosoła" - zaalarmował ursynowski ratusz. Takiej propozycji nie popierają zarówno burmistrz Ursynowa, jak i Urząd m.st. Warszawy, którzy nie godzą się "na wykorzystywanie objazdu do prowadzenia ruchu tranzytowego w przypadku, gdyby oddanie tunelu nastąpiło później niż reszty trasy".

-  Propozycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest skandaliczna. To rozwiązanie skrajnie niebezpieczne. Poza tym oczekujemy też jasnego stanowiska GDDKiA. Z jednej strony zaprzeczają tym informacjom, ale z drugiej je potwierdzają. Tu nie ma przestrzeni na żadne niedomówienia - zaznacza burmistrz Ursynowa Robert Kempa w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej dzielnicy.

Władze dzielnicy zwracają uwagę, że w sąsiedztwie ulic Gandhi i Rosoła znajduje się 11 placówek oświatowych, a niektóre z pobliskich przejść dla pieszych nie mają sygnalizacji świetlnej.

Południowa Obwodnica Warszawy. Petycja mieszkańców Ursynowa

Pod petycją "NIE dla tranzytu POW lokalnymi ulicami Ursynowa!" do godz. 18 w niedzielę podpisało się ponad 1,7 tys. osób.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) chce przeprowadzić przez lokalne ulice Ursynowa ruch samochodowy z częściowo otwartej Południowej Obwodnicy Warszawy (POW). Budowa tunelu POW jest znacznie opóźniona. Dlatego GDDKiA chce otworzyć odcinki naziemne POW wcześniej niż sam tunel, co jest wbrew wcześniejszym ustaleniom i umowie społecznej z mieszkańcami Ursynowa

- czytamy w treści petycji. Autorzy podkreślają, że "każdego dnia na wysoki Ursynów wjedzie dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy samochodów tylko po to, aby przejechać w poprzek dzielnicy i wrócić na POW".

Realizacja tego pomysłu oznacza paraliż i chaos komunikacyjny na Ursynowie, który dotknie również sąsiednie dzielnice, a także powiat piaseczyński. Domagamy się od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, aby odstąpiła od tego pomysłu

- podkreślają mieszkańcy.

W poniedziałek ma odbyć się nadzwyczajna sesja rady dzielnicy w tej sprawie.

GDDKiA: Nie planujemy tranzytu miejskimi ulicami

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w środowym komunikacie podkreśliła, że "nie planowała ani nie zamierza poprowadzić ruchu tranzytowego ulicami miejskimi przez Ursynów do czasu zakończenia realizacji S2 na odcinku od węzła Przyczółkowa do węzła Puławska".

GDDKiA przypomniała, że budowa ursynowskiego odcinka POW (bez tunelu) nastąpi do końca 2020 r., a sam tunel zostanie oddany do użytku w drugim kwartale przyszłego roku.

Zgodnie z procedowanymi w Biurze Polityki Mobilność i Transportu Urzędu m.st. Warszawy projektami stałej organizacji ruchu dla drogi ekspresowej S2 POW przewidziano zakaz poruszania się pojazdów ciężarowych powyżej 16t (poza drogą ekspresową). W celu dokończenia robót na węźle Puławska niezbędne będzie uruchomienie węzła Ursynów Zachód. Dla obszaru przylegającego do S2 na odcinku od węzła Lotnisko do węzła Puławska dalej obowiązywał będzie wdrożony zakaz ruchu pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16t

- czytamy w komunikacie. GDDKiA dodała, że na węźle Ursynów Wschód także będzie obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów ciężarowych.

Generalna dyrekcja zaznaczyła, że "proponowany objazd na terenie m.st. Warszawy jest przewidywany tylko i wyłącznie w przypadku wystąpienia awarii w tunelu (skutkującej jego zamknięciem), tak aby ruch odbywał się w sposób uporządkowany i umożliwiał jedynie ewakuację pojazdów znajdujących się bezpośrednio przed i w tunelu w momencie wystąpienia zdarzenia".

"To jawna manipulacja, bo dotyczy tylko pojazdów powyżej 16 ton, a wszystkie poniżej wyleją się na ulice Ursynowa" - zareagował na Facebooku wiceburmistrz Ursynowa Klaudiusz Ostrowski.

Zobacz wideo Wicepremier Emilewicz o przyszłości programu "Mój prąd": Pracujemy nad tym