Nieoficjalnie: MPWiK nie wyklucza "sabotażu lub incydentu terrorystycznego" w oczyszczalni Czajka

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji nie wyklucza, że do sobotniej awarii w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie mógł przyczynić się sabotaż lub działanie o charakterze terrorystycznym - wynika z treści pisma, do którego dotarło RMF FM. MPWiK domaga się zbadania sprawy przez prokuraturę.

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wysłało do prokuratury zawiadomienie, w którym informuje, że nabrało podejrzeń co do przyczyn sobotniej awarii w oczyszczalni ścieków Czajka - podaje RM FM. Portal dotarł do treści pisma przesłanego przez spółkę prokuraturze - podkreślono w nim, że dzień przed awarią zakończył się przegląd instalacji w oczyszczalni, a naukowcy i eksperci z Politechniki Warszawskiej nie wykryli żadnych nieprawidłowości.

Zobacz wideo Neumann o „Czajce”: PiS próbuje ugrać na tym za dużo polityki

Awaria w oczyszczalni Czajka. MPWiK o przyczynach: Jedną z możliwości jest sabotaż

Z tego powodu MPWiK w piśmie przesłanym do prokuratury Praga-Warszawa stwierdza:

W świetle powyższych faktów i doświadczenia życiowego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że jedną z możliwości, która mogła doprowadzić do awarii jest sabotaż lub inne działanie o charakterze terrorystycznym. W związku z powyższym wnosimy o natychmiastowe rozpoczęcie czynności wyjaśniających zdarzenie, zmierzające do zweryfikowania, czy do powyższej awarii nie doszło w wyniku przestępstwa

Pod cytowanym przez RMF FM pismem z 29 sierpnia podpisał się zarząd MPWiK. - Nie można niczego wykluczyć - skomentowała sprawę w rozmowie z portalem Karolina Gałecka z urzędu miasta. Już wcześniej warszawski ratusz wskazywał, że nic nie zapowiadało awarii, a przeglądy prowadzone na miejscu nie wykazywały żadnych nieprawidłowości. Dwa dni po zdarzeniu rzeczniczka ratusza mówiła: - Musimy przede wszystkim wyjaśnić sytuację, bo - podkreślam - sytuacja jest przedziwna.

W poniedziałek Rafał Trzaskowski poinformował, że porozumiał się z rządem w sprawie ustawienia na Wiśle mostu pontonowego. Ma on pomóc w zahamowaniu wypływu ścieków do czasu, aż zakończą się prace pod powierzchnią koryta rzeki.