Warszawa. Od 1 sierpnia miasto przestanie odbierać śmieci ze sklepów, biurowców i hoteli

1 sierpnia 2020 roku Warszawa wyłączy nieruchomości niezamieszkałe z miejskiego systemu odbioru odpadów. Właścicielom biurowców, sklepów i galerii handlowych pozostało niewiele czasu na podpisanie umowy z operatorem.

Decyzję o wyłączeniu nieruchomości niezamieszkałych z miejskiego systemu odbierania odpadów komunalnych podjęto w maju. 1 sierpnia 2020 roku wchodzi ona w życie, co oznacza, że to ostatni dzwonek dla właścicieli galerii handlowych, biurowców czy sklepów na podpisanie umowy na odbiór odpadów komunalnych z operatorem. Muszą także wyposażyć swoje nieruchomości w pojemniki przeznaczone do zbierania i segregacji śmieci.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Zmiany w gospodarowaniu odpadami w Warszawie. Kto musi podpisać umowę z operatorem?

Urząd Miasta Stołecznego Warszawy informuje, że od 1 sierpnia z miejskiego systemu odbierania odpadów komunalnych zostają wyłączone m.in.:

  • sklepy,
  • hotele,
  • budynki usługowe i biurowe,
  • szkoły wyższe,
  • szpitale,
  • lotniska.

Śmieci w dalszym ciągu będą odbierane z:

  • domów jednorodzinnych i wielorodzinnych,
  • kamienic z lokalami usługowymi i bloków wielorodzinnych ze sklepami,
  • domków letniskowych,
  • nieruchomości zarządzanych przez urząd miasta, a więc m.in. publicznych szkół, przedszkoli, miejskich domów kultury, ośrodków sportu i rekreacji,
  • instytucji kultury, dla których organizatorem, współorganizatorem lub współprowadzącym jest m.st. Warszawa, takich jak miejskie teatry, biblioteki, muzea, kina.

Maksymalne stawki, jakie może stosować operator na odbiór odpadów to 152,50 zł za 1 m3 odpadów komunalnych, które są posegregowane,  305 zł za 1 m3 odpadów komunalnych, które nie są posegregowane i  60 zł za 1 m3 nieczystości ciekłych.

"Miasto musi dopłacać do odbioru śmieci nawet 250 mln zł rocznie"

Dlaczego Warszawa zdecydowała się na wyłączenie niektórych nieruchomości z systemu odbioru odpadów? Chodzi o koszty. Stawki odbioru odpadów dla nieruchomości niezamieszkałych, które narzucono rządową ustawą, są tak niskie, że nie pokrywają kosztów takich operacji.

"Przez takie zapisy miasto musi dopłacać do odbioru śmieci od biurowców czy galerii handlowych nawet 250 mln zł rocznie. To także jeden z powodów tak drastycznych podwyżek opłat za odpady. Dlatego radni podjęli w maju decyzję o wyłączeniu części nieruchomości z miejskiego systemu" - wyjaśnił na Facebooku wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.