Janusz Bełza ps. "Bernard" nie żyje. Powstaniec warszawski zmarł w wieku 95 lat

Zmarł uczestnik Powstania Warszawskiego Janusz Bełza ps. "Bernard". Miał 95 lat. Bełza już jako 14-latek brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, a pięć lat później - w Powstaniu Warszawskim.

Prof. Janusz Bełza ps. "Bernard" zmarł w czwartek. O śmieci powstańca poinformował w poniedziałek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. 

"W wieku 95 lat odszedł prof. Janusz Bełza ps. 'Bernard'. Warszawiak, Powstaniec, Bohater. Miał 14 lat, gdy jako ochotnik walczył w wojnie obronnej 1939 roku. W Powstaniu walczył w szeregach zgrupowania '"Radosław'. Warszawa zawsze będzie wdzięczna i zawsze będzie o Panu pamiętać" - napisał Trzaskowski. 

Jak podaje Radio Maryja, powstaniec zmarł w czwartek w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał na co dzień.  

Jak informuje serwis Muzeum Powstania Warszawskiego, Janusz Bełza urodził się w 1925 roku. Był uczniem warszawskiego I Miejskiego Gimnazjum i Liceum im.Generała Sowińskiego. Naukę szkolną kontynuował na tajnych kompletach. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku jako 14 letni ochotnik.

Jako żołnierz Armii Krajowej służył w zgrupowaniu "Radosław", batalionie "Czata 49". Przeszedł szlak bojowy m.in. przez Wolę, Stare Miasto, Śródmieście, kilkukrotnie przez kanały. Był w grupie desantowej na plac Bankowy w nocy z 30 na 31 sierpnia 1944 r. Kilka dni wcześniej został przysypany gruzem w czasie akcji ratunkowej, doznał złamania obojczyka i urazu głowy.  

Po zakończeniu powstania trafił do niewoli niemieckiej, do kolejnych obozów. Po wojnie został neurologiem. 

Więcej o: