Wypadek na moście Grota-Roweckiego. Rozpoczęła się kontrola w firmie, której autobus spadł na Wisłostradę

Rozpoczęła się zlecona przez ratusz kontrola w firmie Arriva Polska, której autobus spadł w czwartek z mostu Grota-Roweckiego. Tymczasem prokuratura oczekuje na wyniki badań toksykologicznych kierowcy, nieoficjalnie podawano, że był pod wpływem amfetaminy.

Rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka poinformowała, że miasto zleciło kontrolę w trzech zajezdniach prywatnego przewoźnika Arriva Polska. Firma wozi pasażerów na części linii autobusowych w Warszawie. Kontrole są prowadzone pod kątem procedur stosowanych przy świadczeniu usług dla Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Wypadek autobusu w Warszawie

W czwartek w Warszawie doszło do tragicznego wypadku. Autobus miejski linii 186, który jechał trasą S8, uderzył w bariery i wypadł z drogi. W efekcie nastąpiło przełamanie: połowa autobusu została na wiadukcie, a druga połowa z niego spadła. 20 osób zostało rannych. Zginęła jedna osoba - z doniesień medialnych wynika, że ofiara wypadku to 70-letnia kobieta. Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, cztery osoby są w stanie ciężkim.

Zobacz wideo Wypadek autobusu linii 186 w Warszawie - Krzysztof Bielecki

Policja informowała, że najprawdopodobniej kierowca autobusu zasłabł. Mężczyzna tłumaczył, że miał gorączkę i zażywał silne leki. Natomiast w piątek Radio ZET podało, że w momencie wypadku był on pod wpływem amfetaminy.

Czytaj więcej: Wypadek autobusu w Warszawie. Radio ZET nieoficjalnie: Kierowca był pod wpływem amfetaminy