Warszawskie niedźwiedzice już na nowym wybiegu. "Nie było to łatwe przedsięwzięcie". Ruszyła zbiórka

Niedźwiedzice z warszawskiego ZOO zostały zabrane z zewnętrznego wybiegu, na który wtargnął ostatnio 23-letni mężczyzna. Przeniesiono je tymczasowo w bezpieczne miejsce, a ogród zoologiczny uruchomił zbiórkę na nowy, docelowy wybieg dla niedźwiedzic.

W ostatnim tygodniu dwie niedźwiedzice zostały przeniesione z zewnętrznego wybiegu przy trasie W-Z. Stało się to po tym, jak pijany 23-letni mężczyzna wtargnął na wybieg, a następnie podtapiał w fosie jedno ze zwierząt. Nikomu nic się nie stało, ale władze ogrodu zadecydowały, że dotychczasowy wybieg nie jest już dla niedźwiedzic bezpiecznym miejscem. "Niedźwiedzie postanowiliśmy przenieść niezwłocznie po incydencie z pijanym mężczyzną, obawiając się chociażby naśladowców. Niestety nie było to pierwsze takie zdarzenie" - poinformowało ZOO.

Niedźwiedzice z zoo trafiły na nowy, tymczasowy wybieg. Ogród uruchomił zbiórkę

Żeby przenieść niedźwiedzie, trzeba było wprowadzić je w narkozę. "Nie było to łatwe przedsięwzięcie (...). Przy okazji narkozy niedźwiedziom wykonano podstawowe badania: dentystyczne, EKG, pobrano krew. Badania wykazały, że Mała ma problemy z sercem i próchnicę, a Sabina (poszkodowana w ostatnim incydencie) ma serce w porządku, a leczone kilka lat temu zęby nadal są w dobrym stanie. Wyniki badań krwi wkrótce" - opisuje ZOO, relacjonując, że niedźwiedzice - Sabina i Mała przyjechały w 2007 ze szkoły cyrkowej w Julinku. Miały dożyć sędziwego wieku na wybiegu przy Alei Solidarności i zakończyć historię niedźwiedzi w tym miejscu. 

Mieliśmy przygotowany dla nich wybieg na terenie ZOO na czas ich zupełnej starości. Jesienią 2019 r. trafiła już tam Tatra – trzecia mieszkanka wybiegu przy Alei Solidarności. Miała liczne problemy zdrowotne wieku starczego, w tym trudności z chodzeniem – dla swojego bezpieczeństwa nie mogła zostać na wybiegu z fosą. Teraz dołączyły do niej Sabina i Mała.
Te dwie „miśki” nie są jeszcze tak niedołężne i mogłyby nadal korzystać z wybiegu, który był projektowany i dostosowany specjalnie dla niedźwiedzi brunatnych – oprócz widocznych z ulicy sztucznych skał na wybiegu jest teren z ziemią i drzewami, woda do pływania, wodospad i przestronne gawry. Głównym problemem tego wybiegu jest fakt, że znajduje się poza obrębem samego ZOO i dostępny jest dla każdego, bez potrzeby kupowania biletów

- relacjonują władze ogrodu.

Jak dodają, pojawiła się potrzeba uzbierania fundusz na nowy wybieg, na którym na stałe zamieszkają Sabina i Mała. 

 Dostosujemy go, by był dla nich jak najwygodniejszy - m.in. wyposażymy w basen i deszczownię na upały, poprawimy gawry, ale docelowo dostaną nowy wybieg, specjalnie dla nich. Na to potrzeba jednak czasu i funduszy
Cały dochód z naszej poprzedniej zbiórki "Załóż maskę - pomóż Pandzie” zostanie przeznaczony na modernizację niedźwiedziego lokum, jednak nie są to wystarczające środki. Z tego powodu otwieramy nową zbiórkę licząc ponownie na szczodrość miłośników zwierząt

- czytamy w oświadczeniu.

Zbiórka na nowy wybieg dla praskich niedźwiedzi znajduje się pod TYM ADRESEM. Na razie zebrano 15 tysięcy złotych.

Fundacja Panda wraz z Dyrekcją Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego dodają, że dla darczyńców przygotowały zestaw wyjątkowych upominków.