Warszawa. Piroman znów podpala samochody. Syn adwokata ponownie aresztowany

Śródmiejscy policjanci po raz zatrzymali Jacka T., który znany jest stołecznym policjantom od kilku lat. Mężczyzna po raz kolejny podpalił dwa samochody. 31-latek został już aresztowany.
Zobacz wideo Warszawa. Włamywacze na widok policjantów położyli się na podłodze i udawali, że śpią

Policjanci ze Śródmieścia w Warszawie zatrzymali mężczyznę, który podejrzewany jest o podpalenie dwóch samochodów znajdujących się przy ulicy Chmielnej i w Alejach Jerozolimskich. Uszkodzone zostały też inne pojazdy zaparkowane w pobliżu, a także elewacja jednego z pobliskich budynków. Według pokrzywdzonych straty wyniosą co najmniej 45 tysięcy złotych.

31-letni podpalacz-recydywista aresztowany przez policjantów

Sprawcę udało się namierzyć dzięki monitoringowi. Mężczyzna, najprawdopodobniej za pomocą zapalniczki, podpalił najpierw jeden samochód, od którego zajęły się dwa pojazdy zaparkowane obok. Kilkanaście minut później podpalił kolejne auto. Pożar był na tyle duży, że uszkodzeniu uległa także elewacja pobliskiego budynku.

Dzięki zeznaniom świadków i nagraniom z monitoringu policjantom udało się namierzyć sprawcę. 31-latek został zatrzymany kilka dni po zdarzeniu, kiedy wyjeżdżał samochodem ze swojego domu. Policjanci przeszukali jego miejsce zamieszkania, w którym zabezpieczyli odzież, którą mógł mieć na sobie w dniu podpaleń.

Mężczyzna usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia, działając na warunkach recydywy. Na wniosek prokuratury sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Za zniszczenie mienia kodeks karny przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.

Jak podają dziennikarze RMF FM i TVP Info, zatrzymanym jest Jacek T., syn znanego warszawskiego adwokata, który był już zatrzymywany za podobne przestępstwa w 2011, 2012, 2013 i 2018 roku. W 2018 roku Jacek T. wyszedł z więzienia po spędzeniu w nim kilku lat. Dzień po odzyskaniu wolności został ujęty na Grochowie, gdzie podpalił dwa samochody.

Więcej o:
Komentarze (160)
Warszawa. Piroman znów podpala samochody. Syn adwokata ponownie aresztowany
Zaloguj się
  • remek_bawidamek

    Oceniono 150 razy 130

    zgodnie z zasadą KK trzeba go przenieść na inny parking

  • balerina53

    Oceniono 93 razy 89

    Powtarzające się podpalenia, świadczą o chorobie psychicznej tego człowieka, czy naprawdę musi dojść do nieszczęścia, by ktoś się opamiętał ? ...co z tego, że to syn znanej osoby, takie rzeczy też się dzieją, znane osoby tak samo nie są wolne od nieszczęść, jak osoby nieznane...

  • krzesinki14

    Oceniono 85 razy 77

    To jest chory człowiek. Powinien być w zakładzie psychiatrycznym, i tutaj ojciec nie ma nic do rzeczy.

  • wkkr

    Oceniono 79 razy 67

    Jego trzeba leczyć a nie karać.
    Jego miejsce jest w psychiatryku bo jest niebezpieczny dla otoczenia.

  • fafik.laciaty

    Oceniono 58 razy 58

    To najwyraźniej jest chory człowiek. Nie ma po co go zamykać w więzieniu, bo jak widać nic to nie daje. Powinien zostać bezterminowo umieszczony w placówce leczniczej - jak się lekarzom uda go wyleczyć, to wypuścić, jak nie - trzymać do końca, bo jest duże ryzyko, że prędzej czy później w spowodowanym przez niego pożarze ktoś zginie.

  • au999

    Oceniono 57 razy 57

    u mnie na osiedlu był taki co uszkadzał windy. Musiał to robić. Ujęty przez mieszkańców został oddany Policji, która nie bawiła się w żadne tam areszty tylko ciupasem przewiozła go do szpitala psychiatrycznego na oddział zamknięty. Już z 10 lat jak nikt nie uszkodził wind.

  • tenare

    Oceniono 44 razy 42

    Nie powinien być karany, tylko leczony w szpitalu psychiatrycznym.
    Do końca życia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX