Warszawa. Włamanie do restauracji. Złodzieje na widok policjantów położyli się na podłodze. Udawali, że śpią

Dwóch włamywaczy, którzy chcieli okraść śródmiejską restaurację, wykazało się sporą inwencją, próbując uniknąć kary. Kiedy mężczyźni zobaczyli, że zbliża się do nich policja, położyli się na posadzce i udawali, że śpią.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w nocy z niedzieli 3 maja na poniedziałek 4 maja. Pracownicy ochrony budynku, w którym znajduje się restauracja, zauważyli, że jedna z szyb jest wybita, a w pobliżu znajdują się ślady krwi. Na miejsce wezwali policję.

Warszawa. Włamanie do restauracji

Kiedy funkcjonariusze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego przyjechali na miejsce i weszli do budynku, okazało się, że włamywacze leżą na podłodze i udają, że śpią. Chcieli w ten sposób przechytrzyć mundurowych. Zanim jednak się położyli, splądrowali salę, przygotowali rzeczy, które chcieli wynieść z restauracji i wypili napoje znalezione w lokalu.

Zobacz wideo

Warszawa. "Śpiący" złodzieje byli pod wpływem alkoholu. Chcieli ukraść m.in. piwo bezalkoholowe

Włamywaczami byli dwaj mężczyźni w wieku 32 i 43 lat. Badanie wykazało, że każdy z nich miał blisko dwa promile alkoholu we krwi. "Mężczyźni, przygotowując się do kradzieży, przenieśli pod uszkodzone okno dwie skrzynki bezalkoholowego piwa oraz kasetę z narzędziami. Próbowali także odłączyć i wynieść znajdujący się w lokalu komputer. Nie zdążyli, bo na drodze stanęli im policjanci" - relacjonuje nadkom. Robert Szumiata ze stołecznej policji.

Mężczyźni zostali zatrzymani. Usłyszeli zarzuty włamania i usiłowania kradzieży działając wspólnie i w porozumieniu. Grozi im za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.