Uroczystości w rocznicę Marca 68. Dyrektor Polin: Z podobną mową nienawiści mamy do czynienia dziś

Przed Dworcem Gdańskim odbyły się uroczystości w rocznicę przymusowej emigracji osób pochodzenia żydowskiego w marcu 1968 roku. - Nie mogę nie nawiązać do podobnych wydarzeń, podobnej mowy nienawiści, z którą mamy do czynienia dzisiaj - mówił Zbigniew Stępiński, dyrektor muzeum Polin i przypomniał przemówienie Mariana Turskiego na obchodach wyzwolenia obozu Auschwitz.

Przy pamiątkowej tablicy na Dworcu Gdańskim w Warszawie odbyły się uroczystości upamiętniające przymusową emigrację osób pochodzenia żydowskiego w marcu 1968 roku. Co roku spotykają się w tym miejscu przedstawiciele pokolenia Marca 68., ich rodziny, członkowie organizacji żydowskich, przedstawiciele władz oraz bliscy tych, którzy wyjechali z dokumentem podróży w jedną stronę.

Wspomnienia o przyjaciołach, którzy musieli wyjechać 

Pan Ludwik przychodzi na uroczystości, bo 52 lata temu żegnał na tym dworcu swoich przyjaciół. -Wtedy byłem studentem trzeciego roku, z mojego wydziału bardzo dużo osób zostało skazanych na te pociągi wyjeżdżające stąd, z Dworca Gdańskiego. Dla mnie to moment przypominania tego pożegnania. Płakaliśmy wtedy, byliśmy zaprzyjaźnieni, było nam z tym bardzo źle - powiedział pan Ludwik.

Przyjaciół w marcu 1968 roku żegnała też pani Beata. - Byłam w ósmej klasie podstawówki. Wiele osób wyjechało, szczególnie pamiętam kolegę ze Starego Miasta i przyjaciółkę z klasy. Do dziś utrzymujemy kontakt. 

Dyrektor Polin: Z podobną mową nienawiści mamy do czynienia dziś

Głos podczas uroczystości zabrał nowy dyrektor muzeum Polin Zbigniew Stępiński:

Na kanwie marca i tego, co zdarzyło się wówczas i tej obrzydliwej, paskudnej mowy nienawiści, która po prostu niszczyła, zatruwała, wspomagała tę falę antysemityzmu, która wówczas przetoczyła się przez Polskę, nie mogę nie nawiązać do podobnych wydarzeń, podobnej mowy nienawiści, z którą mamy do czynienia dzisiaj. (...) Z nienawiścią wymierzoną również przeciw Żydom, ale też przeciw obcym, z dyskryminacją, z hejtem, który dominuje w polskim życiu publicznym, mamy ciągle do czynienia.

Stępiński wspomniał o przejmującym przemówieniu Mariana Turskiego na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, w którym zaapelował do młodszego pokolenia, by nie było obojętne na kłamstwa historyczne i dyskryminowanie mniejszości. - Jeżeli nie, to się nawet nie obejrzycie jak na was, jak na waszych potomków jakieś Auschwitz nagle spadnie z nieba - mówił Turski. 

Dyrektor Polin ocenił, że przemówienie to "po latach zostanie uznane za jedno z najważniejszych wystąpień publicznych XXI w.". Opowiedział też, że krótko po nim w sieci ukazał się wpis: "A co? Gazu dla niego zabrakło?".

- Nie bądźmy obojętni, jak mówił Marian. I pamiętajmy - zakończył. 

"Tu więcej zostawili po sobie niż mieli"

Organizatorami spotkania upamiętniającego wyjazd marcowych emigrantów z Polski są: Fundacja Shalom oraz Teatr Żydowski imienia Estery Rachel i Idy Kamińskich - Centrum Kultury Jidysz. Tablica z cytatem Henryka Grynberga "Tu więcej zostawili po sobie niż mieli" została odsłonięta przez Fundację Shalom w 1998 roku.

Zobacz wideo Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata