Konstanty Radziwiłł o unieważnieniu uchwały krajobrazowej. Twierdzi, że po konsultacjach "stało się coś dziwnego"

- Przedmiotem konsultacji był zasadniczo inny tekst niż ten, nad którym głosowano. W tym zakresie ta uchwała nie spełnia kryteriów poprawnej legislacji - stwierdził wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Dwa dni temu były minister zdrowia zdecydował u uchyleniu uchwały krajobrazowej która miała m.in. ujednolicić wygląd szyldów reklamowych w Warszawie.

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł unieważnił uchwałę krajobrazową, którą w połowie stycznia przyjęli radni Warszawy. Nowe prawo miejscowe miało położyć kres chaosowi reklamowemu na stołecznych ulicach - zgodnie z nowymi wytycznymi wielkie billboardy miały pozostać tylko przy największych ulicach. Przewidziane były także kary dla właścicieli reklam, którzy będą nielegalnie zaśmiecać miasto.

>>> Grodzki o łuku triumfalnym: Przypomina otwieracz do piwa

Zobacz wideo

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyznał, że "nie rozumie decyzji wojewody", zapowiadając jednocześnie, że miasto zamierza podjąć odpowiednie kroki prawne. 

Konstanty Radziwiłł o uchyleniu uchwały krajobrazowej. "Uchwała nie spełnia kryteriów poprawnej legislacji"

Były minister zdrowia w rządach Beaty Szydło i Mateusz Morawieckiego tłumaczył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej powody swojej decyzji z 24 lutego.

To nie jest tak, że wojewoda polemizuje z Radą Warszawy na temat konieczności uregulowania chaosu, który panuje w przestrzeni. Ten ład przestrzenny jest także moją troską i z całą pewnością uchwała krajobrazowa jest konieczna i potrzebna. Trzeba to jednak zrobić dobrze

- powiedział Radziwiłł. - Prawo miejscowe musi być sformułowane zgodnie z obowiązującymi już przepisami, a także uchwalone przy zachowaniu poprawnych zasad legislacji. Co istotne, treść uchwały krajobrazowej powinna być uzgodniona z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, a w trakcie konsultacji powinno się zapewnić rzeczywisty, a nie iluzoryczny udział wszystkich interesariuszy, w tym mieszkańców oraz podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. W tym zakresie ta uchwała nie spełnia kryteriów poprawnej legislacji - tłumaczył wojewoda. 

Radziwiłł: "Treść uchwały uległa istotnym zmianom" 

Konstanty Radziwiłł przekonywał, że projekt uchwały był wyłożony do konsultacji od 2015 roku, ale potem - jak cytuje TVN Warszawa - "stało się coś dziwnego". W opinii wojewody treść uchwały uległa znaczącej zmiany od momentu zamknięcia konsultacji społecznych w 2018 roku do chwili uchwalenia nowego prawa.

- Te zmiany znalazły się w sumie na kilkunastu stronach. Nie były to tylko poprawki redakcyjne, ale istotne zmiany, które wpływają na ocenę tego, co jest tam zawarte. W opinii MWKZ wprowadzone poprawki mają istotny wpływ na implementację nowego prawa oraz mogą spowodować negatywne skutki dla zabytków i otoczenia. Już wiem, że ze strony władz miejskich płynie komunikat, że konsultacji nie można przeprowadzić po raz drugi. Ratusz sam sobie przeczy, bowiem takie ponowne konsultacje z MWKZ miały miejsce - mówił Radziwiłł.

- Wszystko wskazuje na to, że uchwała plus umowy miasta z jedną z firm reklamowych mogą doprowadzić do powstania sytuacji monopolistycznej - uzasadniał swoją decyzję wojewoda mazowiecki.

Na stronie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego opublikowano szczegółowe uzasadnienie decyzji wojewody o unieważnieniu uchwały krajobrazowej. Wśród poprawek, które wprowadzono do projektu, a które nie były konsultowane ze stroną społeczną, urząd wymienia m.in.: zmiany w definicjach nośników reklamowych i szyldów, wykreślenie zapisu dotyczącego łącznej powierzchni ekspozycyjnej szyldów oraz rozszerzenie definicji słupa ogłoszeniowo-reklamowego.

Rada Warszawy przyjęła uchwałę krajobrazową w styczniu. Miała ukrócić "reklamozę"

Uchwała przegłosowana przez radę Warszawy w styczniu miała wymusić na wielkich firmach przestrzegania szeregu zasad przy rozmieszczaniu reklam. Co miało się zmienić? Zgodnie z treścią uchwały największe billboardy pojawiałyby się głównie przy trasach wylotowych z miasta. Ogromne i migające wyświetlacze miały zniknąć z przestrzeni publicznej, a budynków miały już nie przykrywać ogromne płachty reklamowe. 

Uszczegółowione wytyczne miały też zacząć obowiązywać w zakresie mniejszej architektury. Uchwała precyzowała standardy materiałowe dla ławek, ogrodzeń, koszy na śmieci oraz wszystkich elementów wystroju przestrzeni publicznej w mieście.