ZTM tnie rozkłady "metodą salami"? Po feriach niektóre linie nie wróciły. "To nie chęć oszczędzania"

"Cięć rozkładów miało nie być, ale ZTM i tak robi swoje i tnie autobusy metodą salami" - alarmuje stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, wskazując, że po feriach zimowych linie autobusowe 111, 180, 269 i 339 nie wróciły do zwykłego rozkładu jazdy. "Powodem tych zmian nie jest chęć oszczędzania a racjonalnego gospodarowania taborem i miejskimi pieniędzmi" - odpowiadają urzędnicy.

"Najpierw miało być ostre cięcie rozkładów jazdy w niedziele niehandlowe. Nie wyszło. Rozkłady niedzielne wciąż wyglądają tak samo jak w zeszłym roku. Więc ZTM szuka oszczędności inaczej. Każda zmiana rozkładu jazdy może stać się okazją, by trochę pieniędzy zaoszczędzić, a pasażerom kilka kursów zabrać" - czytamy na profilu stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

ZTM tnie rozkłady jazdy "metodą salami"? 

Chodzi o ostatnie cięcia w autobusowym rozkładzie jazdy, które wprowadzono wraz z nadejściem ferii zimowych. Choć uczniowie wrócili już do szkół, rozkłady pozostały w "świątecznej częstotliwości".

W komunikacji miejskiej jest mniej pasażerów, bo choćby uczniowie nie jeżdżą do szkoły. Ale dla niektórych linii ferie zimowe się przedłużą. Tym razem trafiło na linie 111, 180 (szczyt popołudniowy dla nich na Nowym Świecie kończy się już ok. 17), 269 (poza szczytem częstotliwość spadła do 20 minut) i 339 (ograniczenie kursowania do godzin szczytu) - te linie rozkłady z ferii zachowają na stałe. Ale mało kto to zauważy, nikt nie wywoła na Twitterze prezydenta czy jego rzecznika. Kolejny plasterek salami udało się odciąć

- piszą działacze Miasto Jest Nasze, dodając, że "ZTM korzysta z każdej możliwej okazji i próbuje teraz się zmieścić w nowym limicie budżetowym. Sprytnie, po cichu, byle by nie było afery".

Po drugie, władze miasta mamią pasażerów wizją, że cięć nie będzie. Tylko za tą wizją nie idą żadne czyny. Prezydent Rafał Trzaskowski przedstawił Radzie Miasta projekt budżetu z mniejszymi pieniędzmi zapisanymi na transport publiczny. Rada Miasta to klepnęła. Ale nikt się teraz nie wyrywa, by przywrócić poprzedni poziom budżetowania komunikacji miejskiej. A jeśli nie będzie nowelizacji budżetu, ZTM będzie dalej ciął rozkład jazdy, bo nie będzie miał innego wyboru. Panie prezydencie Rafale Trzaskowski! Czy lubi Pan takie salami?

- wskazują.

Urzędnicy tłumaczą: To nie oszczędzanie, a "racjonalne gospodarowanie pieniędzmi"

O sprawę zapytaliśmy ZTM. Urzędnicy wskazują, że "komunikacja publiczna jest dla władz miasta priorytetem, co widać chociażby po budżecie miasta - to druga pod względem wydatków pozycja". Dodają jednak, że nie zwalnia to z konieczności racjonalnego dysponowania tą kwotą. 

Założenia rozkładowe dla linii 111 i 180 czyli m.in. ramowe określenie godzin szczytu nie zmieniają się od wielu lat. Jednym z takich założeń jest także koordynacja rozkładów tych dwóch linii, tak aby na wspólnym odcinku tras nie przyjeżdżały o tej samej porze a były „na przemian”, dzięki czemu autobus na wspólnych przystankach jest częściej (po podjeżdża 111 lub 180).
Ze względu na pojawiające się utrudnienia w ruchu na trasie 180, jego spóźnienia i nietrzymanie się rozkładu, musieliśmy wydłużyć czas przejazdu pomiędzy przystankami co skutkowało zmianą rozkładu jazdy w godzinach szczytu z co 10 minut na co 12 minut. Aby utrzymać skoordynowanie rozkładów taki sam zabieg musieliśmy zrobić na linii 111, dla tej linii spowodowało to, że nie ma jednego kursu autobusu pomiędzy godz. 16 a 17. Podkreślam - jednego kursu w ciągu całego dnia. Działa to też w drugą stronę - jesienią zeszłego roku zwiększyliśmy częstotliwość obydwu linii po godz. 20.00 co do 15 minut

- tłumaczy rzecznik ZTM, Tomasz Kunert. Jak dodaje, linia 269 została z kolei uruchomiona po otwarciu nowych stacji metra na Targówku - była wówczas jedyną, która dowoziła mieszkańców Bródna do metra. "W miarę wprowadzania zmian i zapoznawania się z mieszkańców z nowymi trasami autobusów znaczenie linii 269 malało i korzystało z niej coraz mniej osób. Według ostatnich pomiarów wykonanych przed feriami poza godzinami szczytu korzystało z niej średnio 8-10 osób. Dlatego od 10 lutego zdecydowaliśmy się zmienić częstotliwość poza godzinami szczytu i w święta na co 20 minut, w szczytach rannym i popołudniowym pozostało co 10 minut. Od 10 lutego linię 339 zamieniliśmy na szczytową bo korzystało z niej bardzo niewielu pasażerów. Poza szczytem było to średnio 2-3 osoby a są też odcinki trasy, gdzie nie jechał tym autobusem nikt" - wyjaśnia Kunert.

Powodem tych zmian nie jest chęć oszczędzania a racjonalnego gospodarowania taborem i miejskimi pieniędzmi. Dostosowywanie liczby autobusów Warszawskiego Transportu Publicznego do liczby pasażerów jest właśnie tego przejawem

 - kwituje, dodając, że każda proponowana zmiana jest przemyślana i oparta na szczegółowych analizach.

Więcej o:
Komentarze (73)
ZTM tnie rozkłady "metodą salami"? Po feriach niektóre linie nie wróciły. "To nie chęć oszczędzania"
Zaloguj się
  • mlynek_999

    Oceniono 57 razy 41

    Barany z ZTMu zrozumcie w końcu, że komunikacja miejska nie ma być efektywna kosztowo, tylko sprawna. Chcecie mieć mniej samochodów, mniej korków i mniej smogu to przestańcie ją psuć. ZTM to najbardziej szkodliwa instytucja miejska - żyje w swoim świecie, który nijak się ma do rzeczywistości.
    Proponuję żeby Ratusz pozbył się wszystkich samochodów służbowych i zlikwidował wszystkie parkingi dla pracowników. Niech każdy urzędas ma obowiązek dojeżdżać do pracy i wykonywać obowiązki na mieście zbiorkomem. Przecież jest wygodny, szybki i najlepszy.

  • kemotkemot

    Oceniono 33 razy 31

    Po feriach zmienia sie czestotliwowc z 10 na 12min. Po wielkanocy z 12 na 20. Po wakacjach linie sie likwiduje no bo przeciez malo pasazerow

  • ryjaroslawa

    Oceniono 26 razy 26

    Dobrze, że na Bemowie ludzie zaczęli głośno krzyczeć w sprawie stacji przy ratuszu,według planów miało być - jak przy Wilanowskiej - wyłaź na jedną stronę i zapindalaj 500 m do autobusu... Może zdążysz. :D

  • kasiajan

    Oceniono 30 razy 18

    A najśmieszniejsze jest robienie z ludzi idiotów, bo może się nie zorientują. Arogancja niespotykana od lat. Linia 339, którą jeździ moja córka ograniczono do godzin szczytu (szkoła kończy się o różnych godzinach) ale w komunikacie przed feriami zaznaczono że tylko na czas ferii. Jeszcze w pierwszymn dniu szkoły Info 19115 i pracownicy ZTM zapewniali że to chyba błąd w rozkładach.

  • mk72

    Oceniono 15 razy 11

    Jakoś wcześniej ZTM nie był tak racjonalny w gospodarowaniu pieniędzmi. To może nie byłoby jeszcze tak wkurzające, gdyby ZTM informował transparentnie na swojej stronie o wprowadzanych zmianach w rozkładach. Ale nie, robi się to cichu, w nadziei, że ludzie nie zauważą.

  • Szymon Głowacki

    Oceniono 15 razy 11

    Ale linie 698, 699, 6910 i mnóstwo innych wróciło do poprzedniego rozkładu! Tzn jak tych linii nie było, tak i nie ma, ale żadnych zmian nie zaszło, zatem twierdzenie, że zostały obcięte, jest pomówieniem!

  • lucusia3

    Oceniono 13 razy 11

    W Krakowie to standard. Ciekawa jestem po których feriach komunikacja zniknie całkiem. Już są kursy raz na 3 godziny.

  • jawu

    Oceniono 12 razy 10

    Naprzemienność 111 i 180 dla trzech przystanków ? Może jednak naprzemienność dla 116/180 albo 116/E2 albo E2/180 - dużo więcej wspólnych przystanków. Dzięki "racjonalizacji" miałem jedną przesiadkę, teraz mam dwie co powoduje dłuższy czas przejazdu. A tak na marginesie - E2 po "racjonalizacji" jest już do kasacji - w godzinach szczytu jest równie "szybkie" co 116. Obecnie jadąc do sądów dla Mokotowa z Mokotowa koniecznie trzeba się przewietrzyć na przystanku - niewątpliwie uczyniono to dla zdrowia pieszych pasażerów.

  • kivak63

    Oceniono 13 razy 9

    182 też po feriach magicznie zmienił rozkład i zamiast co 4 min w szczycie jeździ teraz co 6 min. Pomijam że dziś wracając z pracy czekałem w szczycie ponad 30 minut i nie przyjechał ŻADEN z pięciu kolejnych kursów. Jak skończy mi sie miesięczny to wracam do swojej Hondy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX