Żyrardów. Policja szuka świadków potrącenia dzieci i ich matki. Stan 3-latka i 10-latki jest ciężki

Policja prosi o pomoc wszystkie osoby, które były świadkami niedzielnego wypadku w Żyrardowie. 74-letni kierowca samochodu osobowego potrącił tam na pasach matkę z dwójką dzieci - trzyletnim chłopcem i jego dziesięcioletnią siostrą. Stan dzieci jest ciężki. Młodsze z nich było reanimowane przez kilkadziesiąt minut.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło w niedzielę na przejściu dla pieszych przy ulicy 1-go Maja w centrum Żyrardowa. Jak opisywaliśmy, samochód osobowy potrącił tam przechodzącą przez ulicę 35-letnią kobietę z dwójką dzieci w wieku 10 i 3 lat. Na przejściu nie ma sygnalizacji świetlnej. 74-letni kierowca był trzeźwy. Z pierwszych informacji wynikało, że nie zauważył wchodzącej na przejście dla pieszych rodziny. Reporter "Wyborczej Warszawa" relacjonował, że w okolicach przejścia dla pieszych znajdowały się pozostałości po hulajnodze i małym rowerku, którymi najprawdopodobniej przemieszczały się dzieci.

Policja szuka świadków wypadku w Żyrardowie. Potrącone dzieci są ciężko ranne

Po wypadku dzieci zostały przetransportowane przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do dwóch szpitali w Warszawie. Młodsze z nich było przez kilkadziesiąt minut reanimowane. Obecnie stan obojga jest ciężki. Zdrowiu matki dzieci nie zagraża niebezpieczeństwo, jest w stanie stabilnym. Joanna Jackowska z Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie przekazała, że w związku ze zdarzeniem wszczęto śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania wypadku. - Trwają dziś czynności dowodowe. Oczekujemy na opinię biegłego dotyczącą stanu samochodu, także jego uszkodzeń. Niezbędne jest też ustalenie, czy kierowca miał możliwość zareagować wcześniej - powiedziała w rozmowie z TVN Warszawa

Jak dodała, śledztwo toczy się na razie w sprawie, a nie przeciwko kierowcy. Dotychczas nie postawiono mu zarzutów. 

Policja z Żyrardowa prosi o kontakt wszystkie osoby, które widziały wypadek. Ich relacje mogą pomóc w ustaleniu przebiegu potrącenia. 

Każdy, kto widział to zdarzenie, proszony jest o kontakt z prowadzącym postępowanie mł. asp. Dariuszem Tomaszewskim z Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie, tel. 46/858 22 34, lub z dyżurnym jednostki, tel. 46/858 21 00. Z góry dziękujemy za okazaną pomoc

- apelują funkcjonariusze.

Polskie przejścia dla pieszych są śmiertelnie niebezpieczne:

Więcej o:
Komentarze (223)
Żyrardów. Policja szuka świadków potrącenia dzieci i ich matki. Stan 3-latka i 10-latki jest ciężki
Zaloguj się
  • swawolny_roman

    Oceniono 81 razy 67

    Cały czas obserwuje na wszystkich forach że to jednak wina pieszych! Nie kierowców którzy nie stosują się do znaku D-6, pod którego to opisem można wyczytać taką oto rzecz z kosmosu i nie do przetrawienia przez rodzimego kierowcę-ułana z furgoczącymi na wietrze skrzydłami husarskimi: "Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.".

  • bra_bar

    Oceniono 60 razy 48

    Gdy jedziesz samochodem i zbliżasz się do przejścia musisz się zachowywać tak, jakbyś był na podporządkowanej, a piesi byli na głównej. Gdy jest dobra widoczność obserwujesz okolicę przejścia i jeśli nie widzisz pieszych możesz jechać z normalną prędkością - zgodnie z ograniczeniem. Gdy widoczność okolicy przejścia jest ograniczona, to musisz zwolnić tak, by mieć czas na obserwację. W ostateczności, jeśli przejście zasłania np. zaparkowany samochód, trzeba się prawie zatrzymać - zupełnie jak gdy masz przeciąć ulicę główną.
    Jeśli widoczność jest dobra, ale widzisz pieszych to musisz zwolnić tak, żeby jeśli będą chcieli wejść na przejście móc się przed przejściem zatrzymać. Jak nie wchodzą na przejście, to przejeżdżasz przez przejście wolniej i przyśpieszasz dopiero za nim.
    Stosuj się do tych zasad i nie interesuj się czy pieszy ma w ręku telefon, czy misia, czy dziecko idzie z mamą, czy samo, czy pieszy jest trzeźwy, czy pijany, czy pieszy jest młody i zdrowy, czy pieszy jest starszy, z laską, albo niewidomy, czy ma kaptur, czy parasol, czy ma kurtkę zieloną i czarne spodnie, czy spodnie żółte a kurtkę granatową. Zachowuj się bezpiecznie, nie ryzykuj.

  • dorycka

    Oceniono 57 razy 47

    generalnie chyba nie chodzi tu o wiek, a nawyki. Wielokrotnie musiałam ustępować na pasach pojazdom. Za kierownicą młodzi faceci, młode kobiety, dojrzali panowie i panie . Jedynie bezpiecznie na pasach czuję się. poza krajem.

  • onten

    Oceniono 65 razy 45

    cwaniaczki jeszcze przyśpieszają na pasach a tu na forum dra ryja, że to nie może tak być aby pierwszeństwo na pasach miał pieszy bo wtedy będzie lazł pod koła

  • felicjan.dulski

    Oceniono 48 razy 34

    Warto zachować czujność w każdych okolicznościach.
    Nie ufać za bardzo ani sobie, ani innym użytkownikom ruchu drogowego.
    Spowodować tragedię niezwykle łatwo.

  • obeznany

    Oceniono 51 razy 31

    Przerażająco duża część kierowców w tym kraju nie zachowuje się jak dorośli, odpowiedzialni mężczyźni tylko jak niedojrzałe szczyle postrzegające innych np. dzieci(!) nie jako słabsze istoty wymagające ich uwagi, szacunku i WSPARCIA(!) tylko jako rywali. To tym bardziej tragiczne bo w tej "rywalizacji" to kierowcy mają narzędzie, którym mogą zabić innych i oni a nie dzieci mają specjalne uprawnienia i (ponoć) warunki do ODPOWIEDZIALNEGO posługiwania się tym narzędziem.

    Uzbrojeni po zęby dorośli traktujący bezbronne dzieciaki jako równorzędnych "rywali" to dowód totalnej nędzy umysłowej dużej części naszego społeczeństwa.

  • pies_1

    Oceniono 56 razy 28

    Kierowca starej dobrej szkoły! Piesi są podludźmi i mają grzecznie czekać na przejazd wielkopanów w samochodach.

  • brenya78

    Oceniono 43 razy 25

    Kolejny misio za kierownicą "nie zauważył" znaku drogowego, pasów, pieszych... Pewnie nie patrzył to i nie zauważył.

  • jan.oratowski

    Oceniono 40 razy 24

    Gość potrącił ludzi na przejściu dla pieszych, a oni jeszcze szukają świadków...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX