Warszawa mówi "dość" grodzeniu osiedli. "Chcemy zbudować jak najwięcej otwartych przestrzeni"

Warszawscy radni przyjęli uchwałę krajobrazową. Nowe przepisy mają być początkiem końca chaosu reklamowego i grodzenia stołecznych osiedli. Firmy, które nie dostosują się do nowego prawodawstwa, będą surowo karane.
Zobacz wideo

- Ład przestrzenny jest ważny, by go osiągnąć musimy uporządkować świat reklamy, który nie może zawłaszczać przestrzeni publicznych, stanowiących nasze wspólne dobro. Jest miejsce na reklamę w mieście, ale nie może ona przesłaniać architektury, ograniczać światła w budynkach mieszkalnych, zasłaniać zabytków czy zagrażać bezpieczeństwu na drogach - powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Z włodarzem stolicy zgodzili się radni miasta, którzy 16 stycznia przyjęli tzw. uchwałę krajobrazową. Reguluje ona to, w jaki sposób można ustawiać reklamy, jak mogą wyglądać banery i szyldy, ale także to, w jaki sposób powinna być zbudowana mała architektura, a więc np. ławki czy kosze na śmieci. Radni ustalili także, że wokół tzw. otwartych osiedli nie będzie można stawiać płotów. Uchwała zabrania ogradzania terenów o rozpiętości większej niż 200 metrów lub o powierzchni większej niż 2 hektary. Płoty będą mogły powstawać jedynie na obrzeżach miasta.

- Co bardzo ważne, chcemy w ten sposób zbudować jak najwięcej otwartych przestrzeni, po to, żeby nie było w Warszawie miejsc, które poprzedzielane są zbędnymi ogrodzeniami - powiedział zastępca prezydenta Warszawy Michał Olszewski, tłumacząc nowe przepisy.

Uchwała krajobrazowa w Warszawie. Jakie kary za nielegalne reklamy?

Przepisy zaczną obowiązywać po upływie 90 dni od opublikowania uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Nowe przepisy wprowadzają okres dostosowawczy. "W przypadku istniejących obiektów reklamowych firmy będą miały dwa lata, by spełnić wszystkie wymogi. Okres dostosowania szyldów potrwa trzy lata, dla małej architektury - pięć lat. Każde nowo stawiane instalacje od razu będą musiały spełniać standardy zapisane w uchwale" - informuje urząd miasta

Jeśli firmy nie dostosują się do obowiązujących przepisów, słono za to zapłacą. Kary nakładane będą w trybie dziennym. Ich wysokość będzie zależeć od wielkości reklamy. W 2020 r. za nielegalną reklamę o powierzchni 1 metra kwadratowego kara wyniesie ponad 112 zł, w przypadku dużego nośnika, jak np. siatka 500-metrowa, będzie to już ponad 4700 zł dziennie.

Więcej o:
Komentarze (122)
Warszawa mówi "dość" grodzeniu osiedli. "Chcemy zbudować jak najwięcej otwartych przestrzeni"
Zaloguj się
  • elektronik_99

    Oceniono 48 razy 38

    Tendencja do grodzenia jest odwrotnie proporcjonalna do skuteczności działań policji. W krajach gdzie menelstwo i wandale są szybko pacyfikowani płotów nie ma wcale albo są to symboliczne ogrodzenia z roślin.

  • leesha

    Oceniono 34 razy 24

    "Otwarte przestrzenie"-a to dobry żart.
    Nie z płotami walczcie, a z zabudowa wciskana w kazda wolna przestrzeń, budynkami stojącymi okno w okno pare metrow od siebie.
    Kto powiedział, ze Warszawa ma miec 5 mln mieszkańców?

  • lucyperek2

    Oceniono 40 razy 22

    Proszę się przejść po Żoliborzu w okolicach Teatru Komedia. Wszystko tam jest oryginalne z lat 36-39. Wszystkie podwórka pomiędzy budynkami mają oryginalny płot i furtki, wówczas zamykane przez dozorcę (domofonów jeszcze nie było). Po prostu chodziło nie tyle o zlodziejstwo (takie sobie zawsze poradzi) ile o prymitywne menelstwo.

  • gio0102

    Oceniono 39 razy 19

    kiedyś obserwowałam jak do ogrodzonego bloku przyjechało pogotowie (stary budynek, wspólnota postawiła płot, z powodu... poczucia własności a nie np. meneli) . Karetka na sygnale, po czym utknęła przed bramą. Żeby otworzyć bramę (furtkę mieszkańcy mogą domofonem, ale bramy nie) sąsiadka tego chorego musiała iść po klucz do jaśnie pana ze wspólnoty, wyjść z bloku, otworzyć bramę, karetka wjechała, pani otworzyła klatkę domofonem, ratownicy weszli. Dotarcie do chorego zajęło kilkanaście minut. W tym czasie ten chory mógł zejść, zabrano cenny czas ratowników i karetki. Ale to 1 osoba, ale gdyby był pożar... Wóz strażacki nie zmieści przez te bramy i pomiędzy blokiem a ogrodzeniem. Ale co tam ludzkie życie, ryzyko, my tu "pany jesteśmy, nikogo nie 'wpuścim' za naszą miedzę!". W centrum miasta. Ale wynoszenie gratów, choinek, śmieci, walka z gabarytem i furtką - to już jest zabawne. Ułatwili sobie życie, nie ma co ;)

  • rufuz

    Oceniono 47 razy 19

    Te ogradzane osiedla wygladaja jak Kibuce w poblizu Wzgorz Golan w Izraelu

  • kemotkemot

    Oceniono 25 razy 17

    niestety problem to nie grodzenie osiedli (jedynie skutek) - w Polsce nie egzekwuje sie prawa i kar wobec wszedobylskich meneli, graficiarzy, dresiarstwa, kominatorow i tym podobnych. Nie dziwie sie ze mieszkancy blokow nie chca mieszkac w slumsach bo do tego wszystko prowadzi. Niedawno Pani Janda wrzucila kilka fotek z ulicy pokazujacych swoj teatr Polonia przy pl Konstytucji. Widzac te pomazane i pobazgrane elewacje budynkow, strzepki plakatowi nalepek na kazdej scianie, obszczane mury mialem wrazenie ze to przedmiescia jakiegos Bangladeszu a nie centrum Warszawy

  • owrank

    Oceniono 37 razy 17

    byłem kilkad ni temu na nieogrodzonym osiedlu z lat 60 - widać przyjemne, niskie bloki, ładnie wykonana nowa elewacja z ociepleniem i oczywiście wszędzie paskudne GRAFITTI. Może Państwu radnym i sędziom też nakażemy demontaż płotów wokól swoich prywatnych domów jednorodzinnych (w np. USA to standard) i jak będa zamalowywali dwudzieste grafiiti po wandalu "o niskiej szkodliwości spoecznej" i zbierali pięćdziesiąta kupę nie swojego psa, to przyjdzie jakas chwila refleksji dlaczego w Polsce się grodzi....

  • farcry3

    Oceniono 30 razy 16

    Te blokowiska z bramami wyglądają okropnie. To juz osiedla za Gierka były bardziej zielone i "przestrzenne". Na prawdę ludzie na to coś biorą kredyty na 30 lat + smog gratis?

  • kamila3345

    Oceniono 15 razy 15

    Nareszcie będzie trochę mniej tej pstrokacizny, zwariować można w Polsce od tego szajsu, tylko wiszą te płachty a to kebab a to paznokcie a to tłumiki. Od tego jest internet albo książki telefoniczne jak ktoś nie umie korzystać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX