Kolizja podczas egzaminu na prawo jazdy na Bemowie. Egzaminator uciekł z miejsca zdarzenia, później się wypierał

Do kolizji doszło podczas egzaminu na prawo jazdy na warszawskim Bemowie. Po tym, jak zdająca egzamin kobieta uderzyła w zaparkowany samochód, egzaminator ocenił sytuację, wsiadł do auta i uciekł. Nagranie ze zdarzenia trafiło do właściciela uszkodzonego pojazdu. Po kilku próbach ugody z WORD-em mężczyzna skierował sprawę na policję.
 

Do kolizji doszło w piątek 3 stycznia na warszawskim Bemowie. Kobieta, która zdawała egzamin na prawo jazdy, próbując zaparkować równolegle, uderzyła w stojący na parkingu samochód. Tuż po zderzeniu, egzaminator wysiadł z pojazdu i ocenił skutki kolizji, po czym zamienił się miejscami z egzaminowaną i odjechał z miejsca zdarzenia.

Kolizja na Bemowie. Właściciel rozbitego auta chce, by egzaminator stracił prawo do egzaminowania

Całą sytuację nagrali świadkowie, którzy zostawili kartkę za wycieraczką rozbitego samochodu, informując o sprawie właściciela pojazdu - informuje Polsat News. Mężczyzna chciał załatwić sprawę polubownie, dlatego skontaktował się z WORD-em na Bemowie.

>>> Czy wiesz jak prawidłowo włączać się do ruchu? 

Zobacz wideo

Kiedy doszło do konfrontacji z egzaminatorem, który uciekł z miejsca zdarzenia, stwierdził on, że wyhamował i wcale nie doszło do kolizji. Poszkodowany postanowił, że skontaktuje się z kierownikiem WORD Warszawa, ale ten miał mu powiedzieć, że na nagraniu "nie widać jednoznacznie kontaktu pojazdów". Zrezygnowany właściciel samochodu złożył doniesienie na policji. Wówczas kierownik WORD Warszawa skontaktował się z nim.

"Powiedział, że jednak po wnikliwym obejrzeniu filmu widać, że doszło do kontaktu i poczuwają się do winy i dadzą mi wszystkie dane, jakie potrzebuję, ale po tym co tam usłyszałem, nie mam ochoty już na żadne polubowne załatwianie sprawy" - napisał na YouTubie poszkodowany.

Właściciel uszkodzonego samochodu domaga się, aby egzaminatorowi, który uciekł z miejsca zdarzenia, zostało odebrane prawo do egzaminowania, bo w jego ocenie "po takiej akcji nie ma do tego moralnego prawa". 

Więcej o:
Komentarze (82)
Kolizja podczas egzaminu na prawo jazdy na Bemowie. Egzaminator uciekł z miejsca zdarzenia, później się wypierał
Zaloguj się
  • poledopopisu

    Oceniono 84 razy 76

    bezczelność ze strony WORDu, też bym już nie miała ochoty na polubowane załatwienie sprawy, ukarać egzaminatora i jego szefa za wykroczenie i za ukrywanie sprawy

  • mkll95

    Oceniono 76 razy 58

    Co za tepy narod, nikt nigdy za nic nie jest odpowiedzialny, wypieranie sie wszystkiego nawet w obliczu dowodow i jeszcze ucieczka z miejsca zdarzenia. Wszystko zeby tylko nie poniesc odpowiedzialnosci - kwintesencja polactwa.

  • pritchard

    Oceniono 52 razy 46

    Sam egzaminator? Kierownik powinien wylecieć na zbity pysk. Na kopach ze stołka.

  • normalny1977

    Oceniono 43 razy 43

    Może był pijany. Bo co mogło się więcej zdarzyć.

  • andrzej.wald

    Oceniono 47 razy 43

    A to jeszcze dalej ten egzaminator może egzaminować? No i co z odpowiedzialnością związaną z ucieczką z miejsca kolizji? Wreszcie sam fakt jak ten WORD kombinował by tą sprawę załatwić wiele mówi.

  • piotraa81

    Oceniono 44 razy 42

    Popieram postulat właściciela pojazdu...

  • cezar85

    Oceniono 44 razy 40

    zdająca dostała najlepszą lekcję jazdy

  • kaktus-2

    Oceniono 33 razy 31

    - Widziała Pani co zrobiła?!?!?! Nie zdała Pani!!!
    - To czemu odjeżdżamy?
    - Bo się spieszę
    - To czemu nie zdałam egzaminu?
    - Bo spowodowała Pani kolizję...
    - Za którą Pan także jest odpowiedzialny, a po wszystkim uciekł Pan z miejsca zdarzenia...
    - Wie Pani co??? WIE PANI CO??? W sumie to dobrze Pani jeździ i szkoda było by Panią oblać... Gratuluję zdania egzaminu i witamy nowego kierowcę :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX