Duże kłęby dymu nad Warszawą. Pożar pawilonów przy ul. Bakalarskiej. "Wybuchły fajerwerki"

Na skrzyżowaniu Alei Krakowskiej i ulicy Bakalarskiej wybuchł pożar pawilonów magazynowo-handlowych. Nad okolicą unosi się gęsty dym. Na miejscu trwa akcja straży. Nikt nie został poszkodowany, ale na miejscu są duże utrudnienia w ruchu.

Do pożaru hali magazynowej przy Alei Krakowskiej w Warszawie doszło przed godziną 13 - podaje "Wyborcza Warszawa". Ogniem zajął się cały budynek, zapadł się także jego dach. Kłęby czarnego dymu są widoczne z daleka.

Pożar pawilonów na Bakalarskiej. Wybuchły fajerwerki, trwa akcja straży

 Straż informuje, że pożar rozpoczął się od wybuchu fajerwerków. - Jedno jest pewne: były tam też składowane fajerwerki, ponieważ doszło do wybuchów świetlnych - powiedział "Wyborczej Warszawa" Michał Skrzypa ze stołecznej straży pożarnej. 

Przed godziną 14 straż pożarna poinformowała, że nikt nie został poszkodowany. Obecnie trwa dogaszanie hali, które może potrwać dwie-trzy godziny.

Na miejscu są duże utrudnienia w ruchu. Aleja Krakowska na wysokości Bakalarskiej jest zablokowana w obu kierunkach.

Więcej o:
Komentarze (94)
Duże kłęby dymu nad Warszawą. Pożar pawilonów przy ul. Bakalarskiej. "Wybuchły fajerwerki"
Zaloguj się
  • inka2017

    Oceniono 119 razy 93

    Kiedy wreszcie zakażą tego idiotyzmu? Ludzie kochane tą kasę przeznaczcie na jakieś chore dziecko zamiast puszczać w niebo bez sensu.

  • pferben

    Oceniono 88 razy 70

    Fajerwerki to koszmar. Pół biedy, gdyby rzeczywiście puszczanie były przez pół godziny o północy w sylwestra. Ale ta strzelanina od kilku dni, o każdej porze dnia i nocy, działa mi już na nerwy. Strach wyjść z domu.

  • pirimpirim

    Oceniono 32 razy 26

    Albo przypadek, albo...

    "— Wiesz, Goldberg się spalił dzisiaj w nocy i to zupełnie na glanc, jak Mateusz mówi.
    — Dla mnie to nie nowina - odpowiedział, ziewając.
    — Skąd wiedziałeś?
    — Ja miesiąc temu wiedziałem, że on się potrzebuje spalić. Dziwiłem się nawet, że tak długo zwleka, przecież procentów mu nie dadzą od asekuracji.
    — Miał dużo towaru?
    — Miał dużo zaasekurowane…
    — Bilans sobie wyrównał.
    Roześmiali się obaj szczerze".

  • cozano

    Oceniono 27 razy 21

    Co się nie sprzedało, uległo "recyclingowi". Za pokaz sztucznych ogni tym razem zapłaci ubezpieczyciel.

  • laborantkolaborant

    Oceniono 28 razy 20

    Plus jest taki, że gdzieś tam nie będzie debilnego strzelania.

  • darino

    Oceniono 20 razy 20

    Mały falstart.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 30 razy 18

    Lubię ludzi którzy strzelają zarobione pieniądze prosto do nieba. Oni mają wielkie wizje.

  • Artur Cybulski

    Oceniono 27 razy 17

    Szkoda że się nie zapaliło zanim sprzedali choćby jedną petardę. Przynajmniej chociaż raz nie byłoby napie...nia już od świąt durnych petard.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX