Noworodek porzucony w reklamówce na Białołęce. Prokuratura postawiła zarzut matce

Po przesłuchaniu matki porzuconego na terenie ogródków działkowych na warszawskiej Białołęce noworodka, prokuratura postawił jej zarzut usiłowania dzieciobójstwa. Dziecko zostało uratowane przez bezdomnego w czwartek wieczorem.
Zobacz wideo

- Kobieta nie przyznała się do postawionego jej zarzutu. Złożyła obszerne, wewnętrznie sprzeczne wyjaśnienia -  informuje tvnwarszawa.pl, cytując słowa Marcina Sadusia, rzecznika Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Najbliższe trzy miesiąca matka dziecka spędzie w areszcie, grozi jej nawet do pięciu lat więzienia.

Porzucona dziewczynka jest obecnie pod opieką lekarzy i pielęgniarek ze Szpitala Bródnowskiego. 

Porzucenie noworodka na ogródkach działkowych

Kobieta zatrzymana została przez Strażników Miejskich, którzy w czwartek 7 listopada około godz. 17.10 zauważyli grupę kilku osób próbujących pić alkohol przy ulicy Ząbkowskiej. W ich towarzystwie przebywała 36-latka, której zachowanie wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. W momencie zatrzymania kobieta miała trzymać się za brzuch i krwawić. Powiedziała też, że musi dostać się na działki przy Głębockiej, dzięki czemu strażnicy skojarzyli, że może być ona matką porzuconego dziecka. Kobieta trafiła do szpitala.

Według dotychczasowych ustaleń policji dziecko miało przyjść na świat w dniu jego znalezienia na terenie ogródków działkowych przy ulicy Głębockiej w Warszawie. Noworodka zawiniętego w reklamówkę znalazł bezdomny mieszkający na działkach.