Artur Zawisza o wieczornym zatrzymaniu przez policyjny patrol: Nieszczęścia chodzą parami

- W ten piątek było spiętrzenie niekorzystnych dla mnie okoliczności - mówi w wypowiedzi dla PAP cytowanej przez Polskieradio24.pl były poseł Artur Zawisza. W piątek wieczorem auto byłego polityka zostało odholowane na policyjny parking, bo nie miał prawa jazdy. Kilkanaście godzin wcześniej, jadąc bez uprawnień, potrącił rowerzystkę.
Zobacz wideo

Były poseł i jeden z liderów Ruchu Narodowego Artur Zawisza w piątek rano potrącił rowerzystkę na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Beethovena w Warszawie. Kobieta trafiła do szpitala ze złamanym barkiem i obrażeniami kolana. Czeka ją operacja.

Okazało się, że Zawisza w chwili wypadku nie miał uprawnień do kierowania pojazdami. Prawo jazdy odebrano mu po tym, jak w 2016 roku w Starej Hucie prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Były polityk tłumaczył później, że "minął czas zakazu", nie zdążył wyrobić prawa jazdy, a z auta musiał korzystać ze względu na obowiązki związane z prowadzeniem firmy.

Artur Zawisza odebrał już kluczyki do auta

Kilkanaście godzin później - ok. godziny 22 - Artur Zawisza został zatrzymany przez policyjny patrol - mimo porannego wydarzenia prowadził samochód bez prawa jazdy. Auto zostało odholowane na policyjny parking, a przedsiębiorcy grożą teraz 2 lata więzienia.

Były polityk stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową cytowaną przez Polskieradio24.pl, że "nieszczęścia chodzą parami".

- Nie miałem na celu permanentnego jeżdżenia bez uprawnień. W ten piątek było spiętrzenie niekorzystnych dla mnie okoliczności - stwierdził. Dodał, że samochód odbierze z policyjnego parkingu jeszcze w sobotę wraz z - jak się wyraził - uprawnionym kierowcą. - Kluczyki mam - poinformował.

Więcej o:
Komentarze (324)
Artur Zawisza o wieczornym zatrzymaniu przez policyjny patrol: Nieszczęścia chodzą parami
Zaloguj się
  • marian-pazdzioch-syn-jozefa

    Oceniono 148 razy 144

    "W ten piątek było spiętrzenie niekorzystnych dla mnie okoliczności"
    Trzeba było ciulu nie wsiadać za kierownicę to nic by się nie spiętrzyło.

  • elgrecqo

    Oceniono 120 razy 112

    Do pierdla. Recydywa i tyle. Ciekawe ile razy go "puścili" bo to Artur Zawisza a ile razy go nie złapali.

  • belisek

    Oceniono 88 razy 86

    Teraz będzie szedł w zaparte, że to były dwie jednorazowe przejażdżki. Ciekawe... przez 3 lata nic? Ani jednej przejażdżki ? I nagle taka potrzeba w jeden dzień? Na pewno jeździł przez te lata i śmiał się pod nosem. Teraz nawet odrobiny pokory i wyrzutów sumienia po porannym potrąceniu a wieczorem,,czyste,, sumienie?

  • przyzwyczajony

    Oceniono 83 razy 73

    Niech się nie martwi, prezydent Duda go ułaskawi, zbliża się przecież Marsz Niepodległości.

  • zzrobert

    Oceniono 60 razy 58

    jak ktoś mieszka obok niego to może nagra jak ten geniusz polityki i moralności korzysta z pojazdu. Ciekawe ile faktycznie razy dziennie łamie prawo nasz wzór moralności.

  • klan_fan

    Oceniono 59 razy 57

    Powinien jeszcze odpowiedzieć za obrazę policjantów. " nieszczęścia chodzą parami" to chyba o nich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX