Po tragicznym potrąceniu na Bielanach. ZDM odrzucał petycje mieszkańców. "Co jeszcze musi się stać?"

Nie milkną echa tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielę na przejściu na Bielanach. Przechodzący przez pasy 33-letni mężczyzna został tam śmiertelnie potrącony przez rozpędzone bmw. W ostatniej chwili zdołał odepchnąć na chodnik wózek z dzieckiem. Mieszkańcy alarmują, że problem z przejściem był od lat, a oni sami wielokrotnie wnioskowali o postawienie świateł w tym miejscu. - Przejście jest niebezpieczne, ale nie mieliśmy środków na jego przebudowę - argumentuje ZDM.
Zobacz wideo

Do śmiertelnego wypadku na skrzyżowaniu ulic Sokratesa i Petofiego w Warszawie doszło po godzinie 13 w niedzielę. Rozpędzone bmw wjechało na przejście dla pieszych w chwili, gdy przechodził przez nie 33-letni mężczyzna ze swoją rodziną. Zanim doszło do potrącenia, pieszy zdążył w ostatniej chwili wypchnąć na chodnik wózek ze swoim 3-letnim synem i odsunąć żonę. Sam zmarł po długiej reanimacji. Kobieta i dziecko są pod obserwacją w szpitalu.

Tragiczny wypadek na Bielanach. Mieszkańcy o przejściu przy Sokratesa: Strach było przejść

31-letni kierowca bmw w chwili wypadku był trzeźwy. Śledczy nie informują dokładnie, z jaką prędkością jechał, ale świadkowie wypadku podkreślają, że wjechał na przejście bardzo szybko i nawet nie próbował hamować. Jego sportowe bmw zatrzymało się dopiero kilkadziesiąt metrów dalej. - Kierowca bmw został zatrzymany. Czynności w sprawie prowadzimy pod nadzorem prokuratury - mówi w rozmowie z Metrowarszawa Kamila Szulc z komendy policji na Bielanach. Jak podaje Radio Zet, mężczyzna najprawdopodobniej jeszcze w poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury. 

Mieszkańcy okolicy są wstrząśnięci wypadkiem. Alarmują, że przejście, na którym doszło do tragedii, było niebezpieczne od lat. Podkreślają, że wnioskowali o zamontowanie tam świateł i pisali w tej sprawie petycje do Zarządu Dróg Miejskich. Niestety - bezskutecznie. 

"Nie wiemy jak wiele jeszcze musi się wydarzyć, jak wiele pism i petycji mieszkańców oraz interpelacji i stanowisk radnych musi wpłynąć do Zarządu Dróg Miejskich Warszawa, aby w końcu zwiększono bezpieczeństwo na tej ulicy" - opisują administratorzy fanpage'u Warszawskie Bielany

Bardzo często chodziłam tam na spacery i przyznaję, że strach było przejść przez tę ulicę
Zawsze, kiedy tamtędy jadę, myślę o tym, jak bardzo niebezpieczna dla pieszych jest ta ulica. Stosunkowo długi odcinek bez świateł skłania niektórych kierowców do rozwijania nadmiernej prędkości, ale nawet jadąc przepisowo, trzeba być tam podwójnie czujnym, bo szerokość ulicy i drzewa rosnące wzdłuż dodatkowo utrudniają ocenę sytuacji
Na tym odcinku notoryczne jest wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i przekraczanie dozwolonej prędkości

- wskazują mieszkańcy.

ZDM: Wnioskowaliśmy o przebudowę, ale nie ma na to środków

Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich przyznaje, że przejście dla pieszych przy Sokratesa jest niebezpieczne, a mieszkańcy zgłaszali się z wnioskami i petycjami o jego przebudowę. Jak wskazuje, były one przez urzędników odrzucane ze względu na brak środków finansowych. 

My również jako ZDM widzimy potrzebę poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. Mamy świadomość tego, że kierowcy rozwijają tam bardzo dużą prędkość, przejście jest niebezpieczne. Wnioskowaliśmy kilkukrotnie o przebudowę tej ulicy, natomiast w tym momencie nie ma na to środków finansowych. Ubolewamy nad tym, bo wiemy, że te zmiany są potrzebne
Biuro Polityki Mobilności i Transportu odmawiało [budowy sygnalizacji świetlnej przy skrzyżowaniu - red.] nie ze względu na to, że nie widzi takiej potrzeby, tylko ze względu na to, że nie ma środków finansowych

- mówi w rozmowie z Metrowarszawa.pl, podkreślając, że ZDM - mimo najlepszych chęci - nie jest w stanie natychmiastowo wybudować sygnalizacji świetlnej wszędzie tam, gdzie o takiej potrzebie mówią mieszkańcy. A wnioski płyną każdego roku z całej Warszawy

Jak dodaje, w pierwszej kolejności (w 2020 roku) na skrzyżowaniu przy Sokratesa i Petofiego miało powstać tak zwane aktywne przejście. Chodzi o pulsujące światła, które po zmroku będą ostrzegały kierowców, że zbliżają się do przejścia dla pieszych. Do niedzielnej tragedii doszło jednak w dzień, więc tego typu rozwiązanie najprawdopodobniej nie miałoby tu zastosowania. Z kolei w innym miejscu - przy Sokratesa 13 - powstanie oświetlone przejście i progi zwalniające. 

Jako ZDM od 2016 roku prowadzimy audyty wszystkich nieoznakowanych przejść dla pieszych w Warszawie. Tych przejść  jest cztery tysiące, my od 2016 roku mamy ponad 3 tysiące. Audytorzy sprawdzają pod kątem 30 kryteriów oceny, co można by zrobić, żeby na danym przejściu można poprawić bezpieczeństwo. Systematycznie wdrażamy te zalecenia, które z audytów wynikają

- dodaje rzeczniczka ZDM.

W poniedziałek o godzinie 18 przy ulicy Sokratesa odbędzie się organizowany przez mieszkańców protest "przeciwko zabijaniu pieszych na drogach".

Więcej o: