Warszawa. W szkołach brakuje 1718 nauczycieli, niektórzy pracują na kilka etatów. "Dramatyczna sytuacja"

- Sytuacja jest naprawdę dramatyczna - tak wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska skomentowała fakt, że w stołecznych szkołach i przedszkolach brakuje aż 1718 nauczycieli. Jak wskazała, po przeprowadzonej przez PiS reformie i problemach z podwójnym rocznikiem nauczyciele zaczęli wycofywać się z zawodu. Ci, którzy zostali na swoich stanowiskach, są zmuszeni do pracy na kilku etatach.
Zobacz wideo

W Warszawie dramatycznie brakuje nauczycieli, a przeszło tysiąc siedemset nauczycielskich etatów w warszawskich szkołach i przedszkolach nadal nie zostało zapełnionych - alarmuje warszawski ratusz na kilka dni przed zapowiadaną akcją strajkową nauczycieli. Władze Warszawy o problemach z niewystarczającą liczbą nauczycieli informowały jeszcze przed przyjęciem do szkół tzw. podwójnego rocznika. Teraz przyznają, że sprawdziły się ich najgorsze obawy w tej kwestii.

Czytaj też: Warszawa. W jednej ze szkół rozpoczęcie roku szkolnego odbyło się trzy razy. Przez podwójny rocznik

Warszawa. Brakuje ponad 1700 nauczycieli. "Sytuacja jest dramatyczna"

Z danych zebranych do końca września wynika, że najwięcej nauczycieli brakuje w warszawskich szkołach podstawowych - tam nieobsadzonych jest aż 976 wakatów. W przedszkolach brakuje 278 nauczycieli - z tego powodu w niektórych placówkach trzeba było skrócić godziny otwarcia. W szkołach ponadpodstawowych na nauczycieli czeka 373 wolnych etatów, a w pozostałych placówkach - 89. Jak wskazuje wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska, brak nauczycieli jest efektem reformy edukacji przeprowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości z byłą minister Anną Zalewską na czele.

Brak nauczycieli jest efektem „deformy” oświaty, czyli wprowadzenia do pierwszych klas szkół ponadpodstawowych podwójnego rocznika uczniów. Studenci, nawet po ukończeniu wydziałów pedagogiki nie chcą wiązać swojej karierę zawodowej z nauczaniem w szkołach i przedszkolach a rząd nie ma im nic do zaoferowania

- tłumaczyła Kaznowska na konferencji prasowej. Ze względu na niekorzystne warunki pracy i przepełnione szkoły z pracy odchodzą też nauczyciele, którzy osiągają wiek emerytalny. Nie pomagają prośby dyrektorów, którzy nakłaniają ich do pozostania w zawodzie jeszcze przez jakiś czas.

W warszawskich szkołach, przedszkolach i innych placówkach oświatowych pracuje obecnie 30 tysięcy nauczycieli. Jak wskazuje ratusz, z powodu rosnących braków kadrowych nauczyciele są coraz bardziej przeciążeni. Większość zatrudnionych jest na więcej niż jednym etacie (24 tysiące ma 1-1,5 etatu, blisko 3 tysiące -1,5 etatu lub więcej). Z roku na rok przybywa tych, którzy są zmuszeni do kursowania między szkołami i wykonywania pracy w kilku miejscach, uzupełniając luki w grafiku. 

Warszawski ratusz przygotował kampanię promującą zawód nauczyciela, ale - jak wskazuje Kaznowska - problem jest ogólnopolski. - My jako samorządy głośno i wyraźnie alarmujemy, że sytuacja jest naprawdę dramatyczna. Problem mamy wszyscy jako społeczeństwo, problem ma przede wszystkim rząd, bo odpowiada za dobrą i nieodpłatną edukację w Polsce - skwitowała, cytowana przez TVN Warszawa.

Więcej o:
Komentarze (77)
W warszawskich szkołach brakuje 1718 nauczycieli, niektórzy pracują na kilka etatów. "Dramatyczna sytuacja"
Zaloguj się
  • marini2

    Oceniono 31 razy -17

    Qrcze przecież totalna, media takie jak tefałen, wyborcza, ZNP rozpętali piekło rok temu, że w wyniku reformy ileś tam nauczycieli straci pracę? Teraz piszecie że brakuje nauczycieli. Jak mamy wam wierzyć?

  • maria2164

    Oceniono 26 razy -16

    NO TO JUŻ NIE BĘDA NARZEKAŁY NA ZAROBKI MAJĄ OKAZJE DOBRZE ZAROBIĆ

  • maly_obibok

    Oceniono 38 razy -14

    Srele morele, na prowincji praca w szkole wciąż jest czymś, o co ludzie chcą się pozabijać. Dostają ją wyłącznie krewni i znajomi królika - tzn. burmistrza, wójta, dyrektora szkoły lub innego wpływowego bonzy. Gdyby to byla prawda, co pisze wybiórcza, to już na pewno ktoś z okolic Warszawy by wypełniał lukę w stolycy. I już widzę tych nauczycieli, którzy wycofali się z zawodu - rzucili załatwioną posadkę, gdzie nie odpowiada się za rezultaty swojej pracy, gdzie pensję zawsze się dostaje, gdzie mobbing nie jest jeszcze tak wielki i gdzie ma się mnóstwo przywilejów i poszli robić do Janusza i Grażyny.
    Bujać to my a nie nas !

  • f1909

    Oceniono 15 razy -13

    Jeszcze niedawno Totalne Oszołomy krzyczeli że PIS będzie zwalniać ( po reformie ) a tu się okazuje że nauczycieli brakuje ? -- Niech Trzaskowski z Rabiejem zamiast propagować lewackie idee skupią się wreszcie na rozwiązaniu chociażby tego problemu !!!

  • aurum-argentum

    Oceniono 26 razy -12

    Ale jak to, przecież jeszcze kilka miesięcy temu wszyscy czerscy eksperci i analitycy twierdzili, że szykują się zwolnienia?

  • awitold4

    Oceniono 20 razy -10

    Ten pis to czarodzieje. Jeszcze rok temu gazwyb rozpaczała, jakie to wielkie bezrobocie dotknie nauczycieli po likwidacji gimnazjów, a tu czary-mary k proszę, masę wolnych etatów

  • ubudubu4

    Oceniono 15 razy -9

    No przecież po likwidacji gimnazjów nauczyciele mieli nie mieć pracy , mieli iść "na bruk", byli w "rozpaczy" co teraz zrobią........heee...czy ktoś z propagandzistów gazetowych przeprosi za te kłamstwa?

  • brys47

    Oceniono 15 razy -9

    dopiero co czerscy wrzeszczeli że 40 tys nauczycieli straci pracę... No jaka jest wasza wiarygodność?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX