Mieszkańcy protestują przed zmianami ZTM. Skrócono trasę autobusu 527. "Nie mamy jak dojechać do pracy"

Mieszkańcy Białołęki i Targówka protestują przeciwko zmianie trasy autobusu linii 527, która została skrócona po wejściu w życie zmian związanych z otwarciem II linii metra. "Nie mamy jak dojechać do pracy", "Te zmiany są bezmyślne" - alarmują.
Zobacz wideo

Po otwarciu nowych stacji na drugiej linii metra Zarząd Transportu Miejskiego zmienił trasy niektórych autobusów. Jak informowaliśmy, z końcem września trasa linii 160 została wydłużona, z kolei linie 162 i 517 znikną z Targówka. Skrócono też trasę autobusu 527, który wcześniej jeździł na przystanek Esperanto, a teraz dojeżdża jedynie do stacji metra Trocka, która miała stać się punktem przesiadkowym. 

Autobus 527 ma skróconą trasę, mieszkańcy protestują. "Te zmiany są bezmyślne"

Ostatnia ze zmian - dotycząca autobusu 527 - wywołała duże niezadowolenie wśród mieszkańców.  Jak wskazują, po skróceniu trasy część osób została odcięta od możliwości dojazdu do pracy czy szkoły, bo autobus. - Te zmiany są bezmyślne. Osoby bez prawa jazdy zostały pozbawione jakiegokolwiek transportu - mówi w rozmowie z Merowarszawa pani Małgorzata, jedna z osób, którym nie odpowiadają zmiany wprowadzone przez ZTM.

"Nie mamy jak dojechać do pracy" - wskazują inni mieszkańcy, którzy domagają się przywrócenia linii 527 na stara trasę. Szukają wsparcia u radnych i wystosowali w tej sprawie petycję (obecnie podpisało się pod nią 3000 osób). Dokument można znaleźć pod tym adresem.

W imieniu własnym oraz mieszkańców Zielonej Białołęki, wnosimy o pozostawienie linii 527 na obecnej trasie tj. OS. DERBY – > Esperanto. Oczywiste jest to iż metro jest niezbędne, natomiast mylne jest uszczęśliwianie wszystkich pasażerów na siłę. Wiele osób dojeżdża m.in. do pracy od pętli do pętli, wobec czego skrócenie linii tylko i wyłącznie do metra Trocka jest dużym utrudnienie

- wskazują.

Na Facebooku powstało też wydarzenie w tej sprawie. W poniedziałek 7 września o godzinie 16 odbędzie się spotkanie organizatorów protestu z dyrektorem ZTM. Spółka wskazuje, że zmiany były zapowiadane już od kilku miesięcy, a skrócenie trasy było poprzedzone konsultacjami społecznymi. 

Łącznie we wszystkich spotkaniach uczestniczyło ok . 500 osób, na konsultacyjny adres mailowy wpłynęło ok. 800 wiadomości od mieszkańców. O trzymaliśmy również ponad 300 ankiet, wypełnionych podczas spotkań. Wszystkie otrzymane sugestie i uwagi zostały przeanalizowane przez pracowników z odpowiednich komórek ZTM

- informuje ZTM.