Uprowadził dziewczynę brata, bo ten nie chciał pomagać mu w przestępstwach

Warszawscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który uprowadził partnerkę swojego brata, ponieważ ten nie chciał mu pomagać w jego przestępczych działaniach. Sprawcę udało się zatrzymać dzięki kobiecie, która zauważyła, że ktoś chce się wydostać z bagażnika samochodu, którym się poruszał.
Zobacz wideo

O potencjalnie niebezpiecznej sytuacji poinformowała stołecznych policjantów mieszkanka Warszawy. Przechodząc ulicami Grochowa, zauważyła kierowcę, który otworzył bagażnik auta i drugą osobę, która próbowała się z tego bagażnika wydostać. Mężczyzna jednak wepchnął ją z powrotem do środka i odjechał. Kobieta zdążyła jednak spisać numery rejestracyjne samochodu.

Policjanci spróbowali ustalić, do kogo należy samochód. Po dokonaniu licznych sprawdzeń dotarli do posesji w Sulejówku, gdzie na podwórku stała opisana przez zgłaszającą honda. Funkcjonariusze zatrzymali też mężczyznę, który początkowo wszystkiego się wypierał. W bagażniku samochodu zabezpieczono jednak ślady krwi. 

Mężczyzna uprowadził dziewczynę brata

Jak ustalili policjanci, ofiarą uprowadzenia była partnerka brata podejrzanego. Mężczyzna porwał ją prawdopodobnie dlatego, że brat nie chciał brać udział w jego przestępczych przedsięwzięciach - czytamy na stronie Komendy Stołecznej Policji

37-latek usłyszał zarzut pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem. Grozi za to kara pozbawienia wolności na co najmniej 3 lata. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.