Przełomowa decyzja konserwatora. Dworzec Centralny został wpisany do rejestru zabytków

Dworzec Centralny w Warszawie został wpisany do rejestru zabytków. Wojewódzki konserwator Jakub Lewicki przyznaje, że dążył do tego od początku swojej kadencji. - To najciekawszy architektonicznie budynek kolejowy w Polsce - przekonuje.
Zobacz wideo

Cały budynek Dworca Centralnego w Warszawie został wpisany do rejestru zabytków. Jako pierwsza poinformowała o tym "Wyborcza Warszawa". W najbliższy czwartek 25 lipca na dworcu Centralnym odbędzie się oficjalne odsłonięcie tablicy informującej o wpisaniu dworca do rejestru. W uroczystości wezmą udział m.in. minister kultury Piotr Gliński, wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel i prezes PKP Krzysztof Mamiński.

Dworzec Centralny w rejestrze zabytków. "Najciekawszy architektonicznie"

O wpisanie budynku Dworca Centralnego do rejestru zabytków od dawna zabiegał wojewódzki konserwator zabytków, prof. Jakub Lewicki. - Nad decyzją o wpisie pracowaliśmy dość długo. Uważałem, że to najciekawszy architektonicznie budynek kolejowy w Polsce i od początku swojego urzędu dążyłem do doprowadzenia wpisu dworca do rejestru - powiedział w rozmowie z TVN Warszawa

Lewicki informował o zamiarze wpisania Dworca Centralnego do rejestru jeszcze w zeszłym roku. Przekonywał wówczas, że decyzja zabezpieczyłaby dworzec przez niekontrowanymi zmianami związanymi m.in. z remontem linii średnicowej planowanym na lata 2020-23. Teraz - zgodnie z jego wcześniejszymi dążeniami - wszelkie prace w obrębie dworca (zarówno na terenie hali jak w podziemiach) będą wymagały wcześniejszej zgody konserwatora. 

Powstał szybko, dziś jest największym dworcem w Polsce

Dworzec Centralny znajduje się przy Alejach Jerozolimskich 54, pomiędzy aleją Jana Pawła II i ulicą Emilii Plater i jest największym dworcem kolejowym w Polsce. Został otwarty dla podróżnych w 1975 roku. Projekt budynku przygotowali Arseniusz Romanowicz i Piotr Szymaniak. Podkreślano wówczas, że dworzec jest "szczytem elegancji okresu realnego socjalizmu".

Władze PRL naciskały, żeby budynek powstał szybko - miał być gotowy na przyjazd Leonida Breżniewa na zjazd partii. W efekcie nie obyło się bez usterek. Zaraz po oddaniu dworca do użytku okazało się, że dach przecieka, a kanalizacja jest wadliwa. Żeby dworzec robił jeszcze większe wrażenie, na środku przejścia podziemnego pod skrzyżowaniem Al. Jerozolimskich z ul. Chałubińskiego zbudowano wielką biało-czerwoną fontannę, którą sprowadzono do Polski z Włoch (pojawiła się m.in. w jednej ze scen Bruneta wieczorową porą). W latach 90. zastąpił ją pasaż handlowy.

Na początku tego roku Dworcowi Centralnemu nadano imię kompozytora Stanisława Moniuszki. Więcej o historii budynku można przeczytać TUTAJ.