Śmiertelny wypadek na Mokotowie. Nie żyje 25-letni kierowca skutera. "Przewrócił się i uderzył w barierę"

Nie żyje 25-letni kierowca skutera, który w sobotę około godziny 19 uderzył w bariery przy ulicy Czerniakowskiej. Świadkowie opisywali, że siła uderzenia była tak duża, że mężczyzna wyleciał kilka metrów w powietrze. Akcję ratunkową natychmiast podjęli przypadkowi przechodnie i ratownicy stołecznego WOPR, którzy przejeżdżali obok. Mimo wysiłków lekarzy ze szpitala Czerniakowskiego mężczyzny nie udało się uratować.
Zobacz wideo

Do śmiertelnego wypadku przy ulicy Czerniakowskiej 38 (na odcinku między skrzyżowaniem z ul. Chełmską a skrzyżowaniem z ul. Gagarina) doszło w sobotę około godziny 19. Policja informuje, że 25-letni kierowca skutera w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. - Z naszych ustaleń wynika, że mężczyzna przewrócił się na skuterze i uderzył w barierę oddzielającą pas zieleni od chodnika - mówi kom. Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z Metrowarszawa.pl. Jak dodaje, w zdarzeniu nie uczestniczyły inne pojazdy.

Śmiertelny wypadek z udziałem skuterzysty. Świadkowie: Przeleciał w powietrzu parę metrów

25-latek doznał poważnych urazów głowy. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że po uderzeniu w bariery przeleciał w powietrzu kilka metrów - podaje "Wyborcza Warszawa". Jeszcze przed przyjazdem pogotowia w akcję ratunkową zaangażowali się przypadkowi przechodnie, a także ratownicy stołecznego WOPR, którzy chwilę po zdarzeniu jechali w kierunku Portu Czerniakowskiego. W akcji brał udział także ratownik medyczny "w cywilu" oraz ratownicy z pobliskiego Szpitala Czerniakowskiego. To tam został przewieziony 25-latek. - Niestety w wyniku odniesionych obrażeń zmarł - dodaje kom. Jarosław Florczak.