W Legionowie pożar przyjechał do strażaków. Wybuchł przez nieodpowiedzialnego mieszkańca

W Legionowie w poniedziałek pożar przyjechał do strażaków, nie odwrotnie. Pracownicy, którzy odbierają śmieci, poprosili o pomoc przy pożarze, który wybuchł w ich pojeździe. Okazało się, że ktoś nieodpowiedzialnie wyrzucił akumulator.
Zobacz wideo

W poniedziałek rano pod komendę straży pożarnej w Legionowie zajechała śmieciarka. Pracownicy poinformowali strażaków, że ich pojazd się pali i poprosili o pomoc.

Legionowo. Pod straż pożarną zajechała śmieciarka

"To już druga akcja, że pożar przyjeżdża do jednostki" a nie odwrotnie, informuje Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Legionowie. Pracownicy firmy wywożącej śmieci powiedzieli, że ich ładunek się pali. Szybko wyszło również na jaw, co było przyczyną pożaru. Ogień zaprószył się od akumulatora litowo-jonowego z laptopa. Strażacy szybko poradzili sobie z pożarem, ale przypominają o bardzo ważnej rzeczy:

Nie wyrzucajcie akumulatorów do śmietników

- apelują strażacy z Legionowa.

Akumulatory i baterie można wyrzucać tylko do wyznaczonych do tego miejsc. Specjalne śmietniki często znajdują się w urzędach, szkołach, punktach usługowych czy sklepach. W akumulatorach znajdują się substancje szkodliwe nie tylko dla środowiska, ale i dla ludzi - kwas siarkowy może powodować poważne oparzenia, a związki ołowiu są wysoce rakotwórcze.