Przywracają pamięć i łączą ponad podziałami. Akcja Żonkile upamiętnia wybuch powstania w getcie

200 tys. papierowych żonkili zostanie rozdanych na ulicach Warszawy. Tak Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN upamiętni 76. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Ambasadorkami akcji są m.in. Monika Brodka i Maria Dębska.
Zobacz wideo

19 kwietnia 1943 roku kilkuset bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej stawiło opór niemieckim oddziałom, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. Przez 28 dni powstańcy walczyli i ginęli na terenie niszczonego i palonego przez nazistów getta. Część z nich, otoczona przez wroga, zdecydowała się na śmierć samobójczą. Nielicznym, w tym Markowi Edelmanowi, udało się uciec. 

W 76. rocznicę wybuchu powstania w getcie każdy może upamiętnić je, przyłączając się do Akcji Żonkile. Po raz siódmy organizuje ją Muzeum POLIN. Wolontariusze na ulicach Warszawy rozdadzą 200 tys. żółtych, papierowych żonkili, które można nosić jako symbol pamięci o powstańcach i ofiarach Holocaustu.  

Dlaczego żonkile? Symbol żółtych kwiatów wiąże się z postacią Marka Edelmana, ostatniego dowódcy Żydowskiej Organizacji Bojowej i jednego z dowódców i ocalałych z powstania. - Kiedyś, w latach 60., 70., te obchody były bardzo skromne. Miały prywatny charakter. Przychodził tu (przed pomnik Pomnik Bohaterów Getta - red.) Marek Edelman z grupką swoich przyjaciół i składał żółte kwiaty - mówił pełniący obowiązki dyrektora muzeum Zygmunt Stępiński. Dodał, że teraz na warszawskim Muranowie, gdzie z znajduje się POLIN, kwitną tysiące żonkili. - To symbol, że pamiętamy - ocenił. Stępiński mówił, że przez siedem lat akcji udało się przywrócić pamięć o powstaniu w getcie. 

"Żyjemy w podzielonym kraju. Akcja Żonkile łączy"

Do ambasadorów Akcji Żonkile dołączyli w tym roku: Ewa Błaszczyk, Monika Brodka, Maria Dębska, Kortez, Bartosz Kurek, Marian Turski i Adam Woronowicz. 

- Kiedy dostałam propozycję zostania ambasadorką akcji, pomyślałam, że to przykre, że o powstaniu w getcie warszawskim nie uczyłam się szkole. Nie wiem, dlaczego tak było. Mam nadzieję, że ta akcja nie tylko dzieciom, ale i dorosłym będzie przybliżała tę historię - mówiła aktorka Maria Dębska na konferencji prasowej przed akcją. Zwróciła uwagę, że rzadko angażuje się w takie przedsięwzięcia. - Akcja, która łączy ludzi, a nie dzieli, jest dla mnie czymś niezwykle ważnym. Żyjemy w kraju podzielonym i to mnie zasmuca. Jeśli jest coś, co nas będzie łączyć, to trzeba robić wszystko, by dotarła do każdego - stwierdziła Dębska. 

"Z roku na rok jest lepiej"

W akcję zaangażowanych jest 2,5 tys. wolontariuszy i wolontariuszek. Muzeum podkreśla, że zgłosiła się rekordowa liczba chętnych. Karolina Krzyżanowska, która od lat jest wolontariuszką akcji, opisuje, że reakcje ludzi są niemal wyłącznie pozytywne, a wiedza o powstaniu w getcie rośnie z roku na rok. 

- Z roku na rok coraz więcej ludzi kojarzy akcję. Byłam wolontariuszką w pierwszej edycji i pamiętam, że prawie nikt nie wiedział, czym jest Akcja Żonkile, a wiele osób nie wiedziało o rocznicy powstania w getcie i myliło je z powstaniem warszawskim - powiedziała w rozmowie z Gazeta.pl Krzyżanowska. - Teraz widzimy, że ludzie sami podchodzą, proszą o kilka: dla siebie, dla mamy, dla taty - dodała.

Stwierdziła, że negatywne sytuacje praktycznie się nie zdarzają. - Kiedyś dwoje wolontariuszy opisało taką sytuację: przechodzili na pasach i ktoś na nich zatrąbił. Zdenerwowali się, pomyśleli, że może przechodzą w złym miejscu. Pani za kierownicą otworzyła okno i powiedziała: słuchajcie, lecę na spotkanie, boję się, że nie zdążę później - dajcie mi dwa żonkile! - wspominała Krzyżanowska. Inna wolontariusza dodała, że zdarzają się wzruszające momenty, gdy żonkile od wolontariuszy biorą starsi mieszkańcy, którzy sami pamiętają okres wojny.

Powstanie w getcie warszawskim

Powstanie wybuchło w nocy 19 kwietnia, kiedy zaczęła się akcja likwidacji getta przez wojsko niemieckie. Do tego czasu w warszawskim getcie pozostało ok. 50-70 tys. osób z pół miliona. Pozostali zostali wywiezieni do obozów i taki los miał spotkać pozostałych. Gdy naziści wkroczyli do getta, napotkali opór kilkuset członków Żydowskiej Organizacji Bojowej i innych powstańców oraz powstańczyń. 

Większość ludzi w getcie ukrywała się w bunkrach. Naziści zaczęli sukcesywnie podpalać budynki i wrzucać gaz do wykrytych bunkrów. 8 maja znaleźli kryjówkę dowództwa ŻOB, w której było około stu osób, w tym dowódca powstania Mordechaj Anielewicz. Bojownicy nie wyszli z bunkra, lecz popełnili w nim zbiorowe samobójstwo. Z getta uratowali się nieliczni powstańcy i cywile, w tym Marek Edelman. 

W getcie zginęło ok. 7 tys. osób, niecałe 7 tys. wysłano do obozu zagłady w Treblince, a ponad 30 tys. do innych obozów. Getto zostało zrównane z ziemią. Po upadku powstania Niemcy wysadzili w powietrze Wielką Synagogę, która znajdowała się na terenie getta.  

Warszawskie getto zrównane z ziemią przez Niemców, zgodnie z rozkazem Adolfa Hitlera, po stłumieniu powstania w 1943. Widok na stronę północno-zachodnią, z lewej Ogród Krasińskich i ulica Świętojerska, zdjęcie zrobione ok. 1950.Warszawskie getto zrównane z ziemią przez Niemców, zgodnie z rozkazem Adolfa Hitlera, po stłumieniu powstania w 1943. Widok na stronę północno-zachodnią, z lewej Ogród Krasińskich i ulica Świętojerska, zdjęcie zrobione ok. 1950. Zbyszko Siemaszko, 'Warszawa 1945-1970', Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa, 1970, Domena publiczna

Rok Marka Edelmana

Muzeum podkreśla, że tegoroczna rocznica jest szczególna, ponieważ rok 2019 jest w Warszawie rokiem Marka Edelmana. W tym roku przypada setna rocznica jego urodzin i 10. rocznica śmierci.  

Poza Warszawą żonkile trafią do kilku innych miejsc, m.in. do Nowego Jorku oraz do Parlamentu Europejskiego, gdzie żonkila nosił m.in.  szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Jednak by wesprzeć akcję nie trzeba zdobyć żonkila - można to zrobić w mediach społecznościowych.

W przededniu akcji zaplanowane były dwa inne wydarzenia upamiętniające powstanie - koncert w Muzeum POLIN oraz wyświetlenie na ścianie Błękitnego Wieżowca w Warszawie zdjęcia Wielkiej Synagogi, na której miejscu stoi budynek.