Rajd kradzionym autem zakończył się na bramie kościoła. 19-letni kierowca miał promil alkoholu

W województwie mazowieckim nadal trwają ferie. Zdaje się, że niektórym nastolatkom brakuje zajęć, bo wymyślają coraz bardziej ekstremalne rozrywki. Przykładem mogą być dwaj młodzi mężczyźni z okolic Góry Kalwarii.

W nocy z niedzieli na poniedziałek do policyjnej celi na komisariacie w Górze Kalwarii trafiło dwóch nastolatków. Obaj byli pijani i sporo narozrabiali. "Niestety to kolejne młode osoby zatrzymane podczas tegorocznych ferii" - pisze policja

Rajd kradzionym autem zakończył się w kościele

Około 3 w nocy policjanci z Góry Kalwarii dostali zgłoszenie o kradzieży samochodu w jednej z okolicznych miejscowości. Daewoo matiz zniknął z posesji właściciela. Auto udało się dość szybko namierzyć. Na jaw wyszło również, co się z nim stało. 

Złodziejami okazali się być dwaj młodzi mężczyźni - 17- i 19-latek. Ukradli samochód i zrobili sobie rajd, który zakończył się na bramie kościoła. Gdy policjanci znaleźli daweoo, młodzieńcy nadal byli w środku. Podczas badania alkomatem okazało się również, że obaj mieli ponad promil alkoholu. 

Nastoletni mieszkańcy okolicy już usłyszeli zarzuty za dokonanie kradzieży. Dodatkowo starszemu zarzuca się również prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 

Policja w Górze Kalwarii ma w ferie ręce pełne roboty. Od zeszłego tygodnia na terenie powiatu piaseczyńskiego zatrzymano siedem młodych osób, które wpadły w konflikt z prawem. Kilka dni temu trzeba było zająć się trzema 15-latkami, które dokonały kradzieży w centrum handlowym na Mokotowie oraz dwójką 15-latków, którzy ukradli z supermarketu alkohol, orzeszki i klocki lego.