"Jeśli komuś petarda urwie kończynę, powinien płacić za pomoc lekarską z własnej kieszeni" [LIST]

Temat fajerwerków i innych materiałów pirotechnicznych co roku wraca w okolicy Sylwestra. Władze Warszawy zdecydowały, że w 2018 nie będzie pokazu fajerwerków. "Strzelać" na pewno będą jednak mieszkańcy. Właśnie dlatego napisała do nas pani Anna.
Zobacz wideo

Pragnę wyrazić swoją opinię na temat używania petard w miejscach publicznych. Uważam, że w Polsce, jak w każdym cywilizowanym kraju (a za taki się przecież uważamy), powinien być całkowity zakaz używania petard i innych materiałów pirotechnicznych w miejscach publicznych (bez specjalnego zezwolenia i tylko w ściśle wyznaczonych miejscach), również w Sylwestra i Nowy Rok.

Można to wyegzekwować tylko w jeden sposób: poprzez całkowity zakaz sprzedaży tych środków. Za złamanie tego zakazu oraz zakazu używania petard powinny grozić naprawdę dotkliwe kary finansowe. Świętować w Sylwestra i Nowy Rok można wspaniale, bez używania materiałów pirotechnicznych, które są bardzo głośne i niebezpieczne. I nie chodzi tu tylko o zwierzęta, ale również o bezpieczeństwo ludzi narażonych na chuligańskie wybryki. Ponadto wielu ludziom taki hałas przeszkadza w równym stopniu jak zwierzętom. Osobiście mam adoptowanego psa, który boi się petard, ale mój poprzedni pies (też adoptowany) nie bał się ich w ogóle. Tym niemniej mnie to przeszkadzało, a ponadto bałam się, aby banda wyrostków nie rzuciła petardy w moim kierunku. Wielokrotnie dzwoniłam w tej sprawie do Straży Miejskiej.

Uważam też, że jeśli jakiemuś bezmózgowcowi petarda urwie kończynę, powinien płacić za pomoc lekarską z własnej kieszeni. Ubezpieczenie zdrowotne nie powinno takich przypadków w ogóle pokrywać. Szczególnie w sytuacji, w której normalni, chorzy ludzie nie mogą się doczekać właściwej pomocy. Przypominam też, że w czasach PRL petard nie było i jakoś wszyscy potrafili świetnie się w Sylwestra bawić. Dobrze, że Prezydent Warszawy podjął słuszną decyzję, szkoda tylko że połowiczną.

Mam jednak nadzieję, że to w przyszłości się zmieni, bo naprawdę szkoda małych dzieci (też się boją), zwierząt i spokojnych ludzi.

- Anna

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.