MON wydał 4 mln złotych na ławki niepodległości. "Estetyczny dramat", "Jak trumna lub wyrzucona lodówka"

W warszawskich Łazienkach Królewskich stanęła jedna z pierwszych ławek niepodległości. W sumie w całym kraju będzie ich sto, a Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczyło na nie ponad 4 miliony złotych. Zdaniem mieszkańców i specjalistów od architektury wygląd ławek pozostawia wiele do życzenia.
Zobacz wideo

"Jest ich ponad 100 i oby nie stanęły w Waszej okolicy. Estetyczny dramat! Jedna jest już w Łazienkach Królewskich" - napisała Fundacja Wzornictwo i Ład, która zamieściła na Facebooku zdjęcia białej ławki z ceglanym siedziskiem i podpisem "niepodległa". 

Osobliwe ławki to pomysł Ministerstwa Obrony Narodowej, które finansuje projekt zwycięskiej firmy Betonovo aż w 80 procentach (pozostałe 20 procent kosztów pokrywają samorządy). Koszt jednej ławki to 30 tysięcy złotych, a łączny koszt wszystkich ławek, które staną w polskich parkach z okazji okrągłej rocznicy niepodległości to 4 miliony 200 tysięcy złotych.

Mieszkańcy: "To jest dramat", "Wygląda jak trumna z krzesełkiem"

Po udostępnieniu zdjęć ławek w sieci, na komentarze internautów i mieszkańców Warszawy, którzy widzieli ławkę na własne oczy, nie trzeba było długo czekać. Większość jest zdania, że wygląd ławek nie spełnia podstawowych kryteriów estetycznych i - zamiast w jakikolwiek sposób nawiązywać do odzyskanej przez Polskę niepodległości - wzbudza śmiech i politowanie.

Dlaczego w tym kraju z niepodległości robi się szopkę, kicz i tandetę? Ani to ładne, ani pożyteczne
Myślałam, że ktoś porzucił lodówkę
Wygląda jak trumna z krzesełkiem lub mutacja farelki
To jest ławeczka na miarę naszych aspiracji i możliwości - bardzo droga, ale za to brzydka i niewygodna
Dokładanie tak mi się skojarzyło - laptop na wyrzuconej lodówce

- czytamy w komentarzach.

Wygląd ławek skrytykowali też aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

"Wszystkim, którzy hejtują #ŁawkaNiepodległości: de gustibus non est disputandum. Ten projekt trwale upamiętni #PL100 i ma walory edukacyjne" - czytamy na Twitterze Ministerstwa Obrony Narodowej, które odpowiedziało w ten sposób na zarzuty krytyków ławek.

MON finansuje projekt, w komisji zabrakło architekta

Jak wskazuje Fundacja Ład i Wzornictwo, do konkursu MON zostało dopuszczono 26 prac. Zwycięski projekt ławki niepodległości autorstwa Marty Rosiak z Betonovo wybrała specjalnie powołana komisja. W jej składzie zasiadali dwaj przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, Prezes Instytutu J. Piłsudskiego oraz Prezes Związku Artystów Plastyków. Nie było w niej za to żadnego architekta ani projektanta zajmującego się wzornictwem przemysłowym.

Jak uzasadniano w opisie zwycięskiego projektu, "minimalistyczny" wygląd ławek niepodległości ma nawiązywać do słów marszałka Józefa Piłsudskiego, który powiedział, że niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze. 

"Forma i kolor ławki nawiązują do czystej kartki papieru, na której zapisane jest ręką marszałka słowo „niepodległa”. Dlatego ławka jest taka skromna - tą bryłą, tą rzeźbą są ludzie, którzy na niej siadają" - czytamy w opisie projektu firmy Betonovo.