Administracja bloku: psy nie powinny zostawać same w mieszkaniach. "Mamy je zabrać do pracy?"

Administracja bloku w Piastowie wystosowała do mieszkańców nietypowy komunikat. Prosi, żeby właściciele nie zostawiali psów w mieszkaniach podczas swojej nieobecności. Mieszkańcy są oburzeni, choć kilka osób przyznaje, że szczekanie pozostawianych na wiele godzin czworonogów bywa bardzo uciążliwe.
Zobacz wideo

"I co myślicie o tym?" - napisał pan Marcin na facebookowej grupie mieszkańców Piastowa. Do wpisu dołączył zdjęcie ogłoszenia wywieszonego przez administrację osiedla bloku przy ulicy Ogińskiego. Czytamy w nim, że mieszkańcy są proszeni o niepozostawianie w mieszkaniach swoich psów, gdy wychodzą z domu.

Powód? "Psy poprzez głośne szczekanie zakłócają spokój i wypoczynek sąsiadom" - uzasadnia administracja. 

Mieszkańcy: "Ktoś ma chyba nierówno pod sufitem"

Po udostępnieniu komunikatu wśród mieszkańców zawrzało. Większość z nich jest zdania, że ogłoszenie administracji jest absurdalne i nie ma żadnego prawnego uzasadnienia.

Ktoś ma chyba nierówno pod sufitem
Muzyka za głośno, psy szczekają. Niedługo mieszkańcom zakasłać nie będzie można
Ja bym to zlekceważyła
Mamy psy do pracy zabierać?

- czytamy w komentarzach.

Niektórzy dodają, że nie ma podstaw, by administracja narzucała właścicielom psów inne reguły, niż pozostałym mieszkańcom bloku. Jednych i drugich obowiązuje cisza nocna od godziny 22 do 6 rano - a wtedy większość właścicieli psów jest przecież w domach.

Zdaniem innych, jeśli administracja chciałaby wyeliminować wszelkie źródła hałasu, to nakaz powinien dotyczyć również... płaczących dzieci lub osób, które przeprowadzają remonty.

Dzieci też hałasują, płaczą i grają w piłkę w domu. A jak niektórzy remontują i wiercą, lub się awanturują, to jest ok. Pies jest również lokatorem i ma takie same prawa

- wskazuje jedna z mieszkanek.

Szczekanie psa? "Właściciela trzeba uświadomić"

W dyskusji nie brakuje jednak opinii osób, które nietypowy nakaz administracji rozumieją. Jak opisują, szczekające przez wiele godzin psy sąsiadów to problem, z którym mierzą się od lat. Ich zdaniem nie jest prosto go rozwiązać - zwłaszcza, gdy sąsiedzi nie są zainteresowani utrzymywaniem dobrych relacji sąsiedzkich, a ich pies szczeka w ciągu dnia, gdy nie obowiązuje cisza nocna. 

Kto nie miał za ścianą wyjącego non stop od 6 do 19 psa, ten nie wie o co chodzi
Przyznam, że ja takiego miałam nad sobą w mieszkaniu. Od rana do wieczora dosłownie wył i było to uciążliwe
Właściciela takiego zwierzaka trzeba uświadomić, że ujadanie cały dzień jego pupila denerwuje

- piszą mieszkańcy. Z ich doświadczeń wynika, że często właściciele psów nawet nie wiedzą, że ich czworonogi przez wiele godzin hałasują, dopóki nie uświadomią im tego  sąsiedzi. Niektórzy dostrzegają problem i decydują się na pójście do behawiorysty. Co  jednak jeśli upomnienia nie pomagają? Uciążliwe szczekanie psa można zgłosić nawet wtedy, gdy ma miejsce poza godzinami ciszy nocnej.

"Jest coś takiego, jak zakłócanie miru domowego. Obowiązuje również w ciągu dnia" - radzi sąsiadom pani Ewelina.

Poprosiliśmy administrację osiedla w Piastowie o komentarz w sprawie ogłoszenia. Czekamy na odpowiedź.

Macie problem z hałasującymi sąsiadami? Piszcie do nas na adres   listy_do_metrowarszawa@agora.pl. 

---

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.