Pomnik smoleński nie jest jeszcze skończony. Marek Suski i Jacek Sasin proszą o datki

Pomnik smoleński w Warszawie odsłonięto już w kwietniu. Okazuje się jednak, że monument nie jest ukończony - brakuje z nim jeszcze kilku elementów. Marek Suski i Jacek Sasin nagrali film i proszą o pomoc.
Zobacz wideo

Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 oficjalnie stoi na placu Piłsudskiego w Warszawie od 10 kwietnia 2018 roku, czyli 8. rocznicy katastrofy. Wtedy odbyło się oficjalne odsłonięcie. 

Pomnik smoleński nie jest jeszcze gotowy

Pomysłodawcą pomnika smoleńskiego oraz pomnika Lecha Kaczyńskiego jest komitet, do którego należą politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Marek Suski i Jacek Sasin. Oba zostały zrealizowane z datków. We wtorek na oficjalnym profilu komitetu na Facebooku opublikowano film, w którym występują obaj panowie.

We wstępie dziękują wszystkim, dzięki którym pomniki stanęły w tym roku na pl. Piłsudskiego. Dodają, że wszystkie zebrane pieniądze zostały już wydane, a pomnik upamiętniający ofiary katastrofy w Smoleńsku nie jest jeszcze skończony. Zgodnie z projektem obok mają pojawić się jeszcze elementy zielone w tym "symboliczna ściana zieleni z historycznym krzyżem".

Tym krzyżem, który towarzyszył Polakom pod pałacem Prezydenckim w tragicznych dniach po tej wielkiej tragedii jaką była katastrofa smoleńska 

- mówi Marek Suski w imieniu komitetu.

Dodaje, że komitet chce, aby elementy, których brakuje, stanęły na placu Piłsudskiego przed kolejną rocznicą smoleńską, czyli przed 10 kwietnia 2019 roku. 

Pomniki połączone granitowym dywanem?

Przypominamy, że wcześniej plany dotyczące rozbudowy pomnika smoleńskiego były ambitniejsze. Po odsłonięciu monumentu mówiło się jeszcze o tym, że oprócz zieleni i krzyża pojawi się jeszcze wielki, dwumetrowy czerwony dywan z granitu, który połączy go z pomnikiem śp. Lecha Kaczyńskiego.

Przypominamy, że Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 i pomnik Lecha Kaczyńskiego dzieli około 100 metrów.

Pomnik Ofiar Katastrofy SmoleńskiejPomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej grafika: Marta Kondrusik

Twórca pomnika Jerzy Kalina tłumaczył, że granitowy dywan ma przywodzić na myśl symbolikę pustki i lotniska. 

- Będzie to taka trochę sugestia, że pan prezydent, idąc po tym czerwonym dywanie, wchodzi na schody, które z jednej strony odczytywane są jako schody do samolotu, z drugiej strony symboliczne schody do nieba. Symbol tego zmierzania do gwiazd, do nieba, gdzieś tam w zaświaty - dodawał wtedy Marek Suski

W grudniowym komunikacie od komitetu ds. budowy pomników nie ma jednak mowy o granitowym dywanie.