Auta nie zaparkują już czterema kołami na chodniku? Petycja trafi teraz z Sejmu do premiera

Miasto Jest Nasze chce zmian dotyczących parkowania samochodów na chodnikach. Petycja została już złożona do sejmowej komisji, trafi teraz do premiera Mateusza Morawieckiego. Do ewentualnego uchwalenia jest jednak jeszcze długa droga.
Zobacz wideo

Miasto Jest Nasze chce skończyć z wolną amerykanką w kwestii parkowania na chodnikach. Zmiany w kodeksie drogowym miałyby dotyczyć tego, w jaki sposób będziemy mogli parkować na chodnikach oraz tego, kto i jak szybko może usunąć stamtąd nasz samochód.  

"SUKCES! Posłowie uważają parkowanie na chodniku i brak egzekwowania zakazów parkowania za poważny problem. Nasza petycja została skierowana do Premiera i do konsultacji z organizacjami samorządów terytorialnych. Posłowie na razie umyli ręce, ale temat będzie dalej procedowany" - napisali w środę działacze na Twitterze.

Zakaz parkowania na chodnikach

Aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze żądają zakazu parkowania całych aut na chodnikach. Dotychczasowe przepisy pozwalają na to pod warunkiem, że nie utrudnia to poruszania pieszym i pozostawia im fragment chodnika o szerokości nie mniejszej niż 1,5 m.

Gdyby zmiany weszły w życie, w przepisach pozostałaby jedynie dotychczasowa możliwość parkowania w taki sposób, aby tylko część pojazdu znalazła się na chodniku. Na chodnik można wjechać albo przednimi kołami, albo kołami jednego z boków auta

Miasto Jest Nasze proponuje, by parkowanie całych aut na chodnikach było możliwe tylko we wskazanych miejscach.

Dajemy dowolność: i mieszkańcom, jeśli uważają, że w ich okolicy brakuje takich miejsc, i samorządowi, żeby wyznaczył te miejsca w cywilizowany sposób

- mówił jeden z pomysłodawców zmian, Jan Mencwel z MJN. 

Druga zmiana, którą MJN chce wprowadzić do kodeksu drogowego, miałaby dotyczyć odholowania nieprawidłowo zaparkowanych samochodów. Obecnie służby mają taką możliwość tylko w momencie, gdy zaparkowany pojazd oprócz tego, że stoi "na zakazie", to jeszcze blokuje ruch. Stowarzyszenie chce, aby holownik można było wezwać w przypadku każdego źle zaparkowanego auta.