Policja zatrzymała taksówkarza do rutynowej kontroli. Okazało się, że nie może prowadzić pojazdów

Policjanci z warszawskiego Śródmieścia prowadzili wczoraj w nocy kontrolę pojazdów. Wśród zatrzymanych kierowców znalazł się taksówkarz, który podczas kontroli nie pokazał funkcjonariuszom prawa jazdy. Okazało się, że miał powód - po prostu mu je zabrano.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę około godzin 1:30. Na ulicy Traugutta zatrzymano do rutynowej kontroli jednego z warszawskich taksówkarzy.

Śródmieście. Taksówkarz bez prawa jazdy

Za kierownicą zatrzymanego mercedesa był 46-letni Zbigniew R. Gdy policja poprosiła go o okazanie potrzebnych dokumentów, nie znalazło się wśród nich prawo jazdy. Szybko wyszło na jaw dlaczego. 

Po sprawdzeniu danych w systemie, okazało się, że w kwietniu 2017 roku zdecydowano o cofnięciu Zbigniewowi R. prawa do prowadzenia pojazdów. To nie przeszkadzało jednak mężczyźnie jeździć samochodem i, co więcej, przewozić nim pasażerów.

Okazało się, że od momentu, gdy mężczyzna stracił prawo jazdy, aż sześć razy (!) przyłapano go na jeździe bez uprawnień. Sprawa 46-latka ponownie trafi do sądu. Tym razem grozi mu do dwóch lat więzienia. 

Więcej o: